Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Polak – już nie dłużnik?

Maleje pula osobistych zaległości małej i średniej wartości. Jak oceniają biura informacji gospodarczej,

Więcej…
Kaprysy prezydenta

Przywódca Turkmenistanu Gurbanguły Berdymuchamedow jak nikt inny dba o swoich obywateli. Ostatnio zabronił im jeździć ciemnymi samochodami. Oczywiście dla ich dobra, ponieważ jego zdaniem tylko jasne kolory przynoszą szczęście. Turkmenistan jest jednym z najbardziej zamkniętych i tajemniczych krajów świata. A rządzący nim od 10 lat prezydent sprawuje władzę w  stylu godnym swojego poprzednika Saparmurata Nijazowa, który „skromnie” kazał nazywać się Turkmenbaszą, czyli Ojcem Turkmenów, zmienił kalendarz i wystawił sobie gigantyczny złoty posąg w centrum stolicy.

 

Więcej…
Albańczycy skazani za atak terrorystyczny w Macedonii

Wyroki wieloletniego więzienia usłyszało wczoraj 33 Albańczyków, którzy przed dwoma laty mieli dokonać ataku terrorystycznego w mieście Kumanowo na północy Macedonii. Doszło wówczas do dwudniowych starć pomiędzy albańskimi bojownikami oraz macedońską policją, podczas których śmierć poniosło ośmiu policjantów oraz dziesięciu bojówkarzy albańskiej Narodowej Armii Wyzwoleńczej.

Więcej…
Einstein był rasistą?

Albert Einstein, twórca teorii względności, sławny jest także jako szermierz humanitaryzmu. To on nazwał w 1946 roku rasizm „chorobą białych ludzi”. Ale wybitny badacz miał także drugie oblicze. Podczas swej wyprawy na Daleki Wschód wyrażał szokująco ksenofobiczne poglądy. Chińczyków postrzegał jako brudnych, tępych, płodnych, zagrażających innym rasom. Świadczą o  tym jego prywatne dzienniki z podróży (The Travel Diaries of Albert Einstein) które w  tłumaczeniu na angielski wydało amerykańskie wydawnictwo Princeton University Press.

 

Więcej…
Nie byłoby afery Amber Gold, nie byłoby młodego Tuska pracującego na zlecenie OLT Express, nie byłoby 19 tys. poszkodowanych i wielomilionowych strat,

 gdyby któryś sędzia zamiast skazywać Marcina P. na kolejną grzywnę lub karę w zawieszeniu najzwyczajniej w świecie posłał go za kratki. Pod tym względem dziwić może wyjątkowa łagodność wymiaru sprawiedliwości wobec późniejszego sponsora filmu o Wałęsie. Dlaczego „parasol ochronny” nad Marcinem P. zwinął się nagle latem 2012 roku? Odpowiedzi na to pytanie dostarczają nam ujawnione wczoraj taśmy.

Więcej…
A A A

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: