Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Pomóż pomagać

                                                                                                     Zasady działania zbiórki

 

1. 17 lat walki o zdrowie i życie                  

 

A A A

No i po spotkaniu na szczycie, z którego nie wyniosłem żadnych istotnych informacji, poza faktem, że do spotkania doszło. Zazdroszczę wszystkim komentatorom stających na twardych pozycjach, że wszystko zostało poukładane w relacjach PiS-u z Prezydentem, jak również i tym oznajmiający, że Jarosław Kaczyński postawił do kata Andrzeja Dudę i znów będzie porządek. Chciałbym tylko spytać na jakiej podstawie doszliście, Szanowni, do takich ostatecznych wniosków. Macie jakieś tajne dane, o których nie możecie mówić?

Wszyscy wszystko wiedzą? Zazdroszczę, bo sam nadal czekam na jasne postawienie spraw i obawiam się, że daleko idące diagnozy zostały ulepione wyłącznie z krótkich komunikatów Kancelarii Prezydenta i rzeczniczki PiS.

Przytoczę obie wypowiedzi. Na początek Pani Mazurek:

Rozmowa prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim dotyczyła projektów ustaw sądowniczych i przebiegała w bardzo dobrej atmosferze.

A teraz, „dla odmiany” wypowiedź Krzysztofa Czerepacha Łapińskiego:

Prezydent zadeklarował, że jest zwolennikiem prawdziwej reformy wymiaru sprawiedliwości i liczy, że jego projekty ws. SN i KRS będą poparte w Sejmie.

Proszę wybaczyć, ale widzę tu typowe dyplomatyczne ględzenie, zdania okrągłe, z których kompletnie nic nie wynika. Ba! Żaden z rozmówców nie wyszedł, ani na wspólną konferencję, ani na jakąkolwiek inną. Ba II! Żaden z uczestników rozmowy nie wypowiedział jednego zdania, które powiedziałoby ludowi coś więcej niż to, że słońce wschodzi na wschodzie i zachodzi na zachodzie. Pomijając kwestie polityczne i przechodząc od razu do ogólnoludzkich spraw, mogę powiedzieć tylko jedno. Z całą pewnością nie zobaczyliśmy sceny, w której grają dwaj przyjaciele, pewni swojej wzajemnej wartości i darzący się zaufaniem. Mówię o obrazie przekazanym widzom, jak jest w rzeczywistości, to dla mnie jedna wielka zagadka. Gdzie nie spojrzę tam widzę dreptanie w kółko i to takie dreptanie wokół własnych bunkrów.

Kto się zafiksował, że Andrzej Duda jest zdrajcą i ruskim agentem, ten fiksacji nie porzucił. Komu z nieba spadło „selfie” z Prezydentem, temu nad łóżkiem wisi i choćby Duda zamienił się w Komorowskiego, nadal będzie obiektem westchnień. Najbardziej zabawny bunkier to ten, w którym się krzyczy, że wszystko jest od początku do końca dogadane i widzimy spektakl w reżyserii Jarosława Kaczyńskiego. Na niczym innym oceny rzeczywistości nie są oparte, wszędzie mamy do czynienia wyłącznie z emocjami, sympatiami i stadami podążającymi w jednym kierunku. U mnie z kolei bez zmian, wczoraj wiedziałem dokładnie tyle, ile wiem dziś. Owszem, nawet posłałem w eter taki postulat: „Jeśli Kaczor i Andrzej duda się dogadali, to zamykamy buzie i jedziemy z najgorszym sortem”. Jednak ktoś przytomny słusznie zwrócił mi uwagę na słowo „jeśli”.

Po pierwszych komunikatach człowiek zawsze się podnieca, ale dziś mamy następny dzień i nową perspektywę. Spytam zatem raz jeszcze i proszę o uczciwą odpowiedź. Naprawdę wiecie coś więcej dziś, niż wiedzieliście wczoraj? Jeśli tak, i podkreślam „jeśli”, to zazdroszczę i będę wdzięczny za oświecenie. Jeśli nie, to ponowie swoją gorącą prośbę. Czekam na jasny komunikat ze strony PiS, a najlepiej ze strony samego Jarosława Kaczyńskiego. Głupi nie jestem i tyle rozumiem, że nie da się powiedzieć wszystkiego, a nawet nie wolno mówić.

Chodzi o bardzo prosty komunikat. Mamy Prezydenta Andrzeja Dudę na dwie kadencje, czy mamy nowy ośrodek władzy, odrobinę mądrzejszy od Kukiza, ale to już nie jest to, co było. Będę bardzo wdzięczny Panie Jarosławie za taką krótką i esencjonalną wskazówkę przekazaną choćby mrugnięciem oka, bo od tych piętrowych analiz to już człowieka głowa i wątroba boli. Co gorsze elektorat się okopał i tworzy wirtualne bitwy i sam nie bardzo wie z kim i o co. Nie ma tyle wódki i soku z grejfruta, żeby to rozłożyć i każdy dzień zwłoki będzie podtrzymywał zgniłą atmosferę. Pora przeciąć spekulacje!

Matka Kurka http://kontrowersje.net

0
0
0
s2sdefault

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież