Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

W szołbiznesie majątek i sukces przychodzą równie szybko, jak odchodzą. Kariery zaczynają się i kończą w mgnieniu oka. Wystarcza iskra, która rozpala płomień popularności, a już za chwilę okazuje się, że nowa gwiazda płonie w ogniu krytyki i zmiennych nastrojów publiczności. Dlatego pod każdą szerokością geograficzną ludzie wyciskają sławę jak cytrynę, a ich księgowi dopisują kolejne zera na koncie, bo wiedzą, że ten złoty sen może się skończyć równie szybko, jak błyskawicznie się zaczął.

 

Nie każdy dziś pewnie pamięta, że Martyna Wojciechowska (43 l.) zaczęła karierę w telewizji od programu motoryzacyjnego. Jej koledzy w startującej dopiero telewizji TVN byli zachwyceni „młodą laską, która jeździ na motocyklu i zna się na samochodach”. W tamtych czasach wzięła nawet udział w sesjach dla „CKM” i „Playboya”, prezentując wysportowane i roznegliżowane ciało.

Mimo to przez długi czas trzymała się wizerunku chłopczycy i nawet na wielkie gale przychodziła w spodniach i ciężkich buciorach nad kostkę.

Z wiekiem zaczęła jednak przepoczwarzać się w kobietę, a opieka telewizyjnych stylistek i makijażystek też zrobiła swoje. Jako autorka programów podróżniczych zjeździła świat wzdłuż i wszerz, nie tylko zwiedzając, ale też robiąc różne pożyteczne rzeczy. Zaangażowała się w pomoc dzieciom chorym na albinizm, które we własnym kraju, w Tanzanii, padają ofiarą mordów.

Miejscowi szamani wierzą, że części ciała albinosów mają uzdrawiającą moc. Wraz z organizacją WWF Martyna promowała akcję na rzecz ochrony najstarszego parku narodowego w Afryce przed odwiertami naftowymi. Nic dziwnego, że coraz popularniejszą dziennikarkę zaczęły zasypywać propozycje reklamowe.

Kilka lat temu promowała zupełnie inny szampon, dziś twierdzi, że angaż do reklamy produktów Pantene dostała, bo tylko nimi myje włosy. A te w czasie dalekich podróży przechodzą prawdziwe testy wytrzymałościowe, których nie da się odtworzyć w laboratorium. Martyna o swojej współpracy z marką kosmetyczną opowiedziała podczas specjalnego spotkania, przekonując, że – jak głosi hasło promocyjne – „siła jest piękna”, a ona czerpie ową siłę z realizacji własnych pasji i marzeń, niekiedy wbrew wszystkim i wszystkiemu.

Jak to mówią, „łatwiej powiedzieć, niż zrobić”, zwłaszcza jeśli do pierwszego ledwo starcza i na pierwszym miejscu są rodzinne obowiązki, a nie własne młodzieńcze pragnienia. Ile kobiet musiało schować je głęboko do kieszeni, bo zmusiło je do tego życie? Ile co miesiąc zdobywa najwyższy szczyt zarządzania domowym budżetem?

Ile przedziera się przez dżunglę domowych wyzwań i nikt im za to nie płaci? To dopiero siła, która jest piękna, ale takie historie wciąż słabo sprzedają się w reklamie. Aktorki –  to  już chyba jasne –  oprócz tego, że  grają w teatrze i filmie, poświęcają sporą część swojego życia na wszelkie zabiegi pielęgnacyjne.

Każda kobieta by tak chciała, ale tylko one mają to szczęście, że wizyty w salonach kosmetycznych i wyjazdy do ekskluzywnych spa mogą sobie wpisać na listę obowiązków służbowych. Największe szczęściary dostają to wszystko oczywiście za darmo, w zamian za promocję miejsca czy zabiegu.

Zostają twarzami, nogami, wreszcie całym ciałem jakiejś marki. W ten sposób latami nie wydają ani złotówki nawet na malowanie paznokci, nie mówiąc o bardziej skomplikowanych procedurach. Czasem efekty tego są opłakane, gdy celebrytkom nienaturalnie puchną usta czy rosną biusty, ale to już zupełnie inna historia.

Anita Sokołowska (42 l.) właśnie zaczęła promować zabiegi Zaffiro, które w sposób nieinwazyjny mają nam – czy raczej im, znanym paniom – wygładzić twarze i ciała. Jest to tak zwany termolifting – dzięki większej temperaturze włókna kolagenowe kurczą się i rozciągnię- ta tu i tam skóra wraca ponoć na swoje miejsce.

Ile w tym zasługi genów, a ile kosmetycznych procedur, nie wiadomo, ale trzeba przyznać, że na konferencji prasowej aktorka wyglądała znakomicie i o dziesięć lat młodziej. Spotkanie poprowadziła – mówiłam przecież, że tak będzie – Karolina Ferenstein-Kraśko (41 l.).

Tak właśnie rodzą się kariery – wystarczy dobrze wybrać program telewizyjny, w któ- rym chce się zadebiutować, i czerwony dywan już sam się przed nami rozwija.

W czasach gdy Doda (34 l.) zamiast kłótniami z byłymi narzeczonymi zajmowała się śpiewaniem piosenek, a nawet pisaniem do nich tekstów, powstał utwór „To jest to”. Kilka linijek wartych jest w tym miejscu przytoczenia: „Miłość, pieniądze, sława, kiedy los to wszystko zabierze mi, będę tak samo szczęśliwa”.

Bo zdaniem tamtej Doroty najważniejsza w życiu jest „wola istnienia, moc przenoszenia wiarą gór”, więc teraz będzie kilka słów na poważnie. Bo nie dajmy się oszukiwać: uroda, pieniądze czy sława to nie jest sens życia, bez względu na to, co próbuje nam się wmawiać.

Do kin wszedł właśnie film zatytułowany „Moja miłość” i choć nie kusi listą znanych aktorów, warto się na niego wybrać, ponieważ wraca do wydarzeń, które wciąż są aktualne. To opowieść o przeprowadzonym przez dwóch nastoletnich uczniów ataku na szkołę w Columbine.

Z rąk dwóch chłopców opętanych chęcią rozprawienia się ze złym światem zginęło w 1999 roku trzynaście osób – uczniowie i jeden nauczyciel. Ta masakra wstrząsnęła światem, a wydarzenia ze zwykłego amerykańskiego liceum analizowali długo politycy, socjolodzy, spece od psychologii.

Nikt nie doszedł do jakiejś ważnej konkluzji, nikt nie podjął żadnej mądrej decyzji, nikomu nie udało się powstrzymać kolejnych takich tragedii. W walentynki podczas strzelaniny w liceum na Florydzie z rąk jednego z uczniów zginęło siedemnaście osób.

PLOTKARA  "Angora" nr 10/2018

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 5 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: