Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Tysiące dziewczyn są rekrutowane przez rosyjskich pośredników, by pierwszy raz uprawiać seks z  bogatym biznesmenem, który życzy sobie „prawa pierwszej nocy”. Problem opisuje „Daily Mail” piórem Willa Stewarta. Jak wynika z  jego raportu, młode Rosjanki sprzedają dziewictwo bogatym kochankom, których znajdują w internecie. Sieć sutenerów aktywnie poszukuje dziewic i kontaktuje je z biznesmenami, pobierając część uiszczanej przez klienta opłaty. Na stronie „Bad girls club” zamieszczono np. ogłoszenie:

 

„Dziewczyna. 17. Sprzeda dziewictwo. Szczegóły w wiadomościach prywatnych”. Inne brzmi: „Poszukuję dziewicy w wieku poniżej 19 lat. Bystrej, pięknej i czarującej z jakiegokolwiek rosyjskiego miasta”.

Albo: „Opłacamy bilet do Moskwy i z powrotem, 1 – 2 dni. Dziewczyna w typie – jak na zdjęciu”. A na zdjęciu widać młodą kobietę w bieliźnie w wyzywającej pozie na łóżku.

Inna rosyjska strona zajmująca się rekrutacją młodych kobiet to „Desperate virgins’ club”. 19-latka z Moskwy, występująca jako Milana Mercer, napisała: „Sprzedam dziewictwo. Proszę o prywatne wiadomości. Jestem z Moskwy. Mam 19 lat, 175 cm (wysoka), waga 65 kg”.

Gdzie indziej zachęca się dziewczyny, podając taki przykład: „Marina sprzedała dziewictwo za 1,5 mln rubli i kupiła za to mieszkanie”. 20-letnia Anastazja ze wsi pod Magnitogorskiem powiedziała, że zaoferowała swoje dziewictwo na sprzedaż, bo chce opłacić terapię chorej na nowotwór matki. Czeka na ofertę 300 tys. rubli.

– Zamiast stracić dziewictwo, lepiej na nim zarobić – mówi 18-letnia Lena z Moskwy. – To nie jest prostytucja. Chcę poznać zamożnego pana i wejść z nim w związek – tłumaczy 19-letnia Dasza. Rok młodsza Rita z Rostowa dodaje: – Żeby założyć firmę, trzeba mieć kapitał. Na etacie nie zarobi się dużo, a tu nawet nie trzeba nic robić.

38-letni Dymitr z Syberii przyznaje, że dwukrotnie kupił sobie 18-letnie dziewice, bo szukał żony, która „jeszcze nikogo nie miała”. Za pierwszą zapłacił 100 tys. rubli, za drugą 70 tys.

Marina opowiada, że sprzedała dziewictwo biznesmenowi za pół miliona rubli. Wydała je na operację plastyczną. Teraz pracuje jako „menedżerka” i kontaktuje nastolatki z bogatymi klientami. Pracownicy pomagają w rekrutacji odpowiednich kandydatek.

Zwykle dziewczętom płaci się 200 – 300 tys. rubli. Zależy to  od  wieku i  wyglądu. Ideał to 17 – 18-latka, niska, bardzo urocza i skromna.

Przeciętny „menedżer” sprzedaje do dziesięciu dziewic w miesiącu i ma z tego około 300 tys. rubli. 20 – 50 proc. ceny to jego opłata. Dziewczyny muszą przedstawić zaświadczenie od lekarza, że są dziewicami.

Wiele kobiet poddaje się jednak operacji odtworzenia błony dziewiczej. Siergiej Czumakow, dyrektor Centrum Medycznego Lancet, mówi:

– To popularna usługa. Wiele kobiet przechodzi ten zabieg kilkakrotnie. Pewna dziewczyna poddała się mu aż 15 razy.

W 2016 roku 17-letnia modelka Anna Feszczenko poleciała do Dubaju, by sprzedać swe dziewictwo za  prawie 800 tys. rubli bogatemu Arabowi. Jej matka zawiadomiła jednak policję i dziewczyna wróciła z Emiratów Arabskich. Niedawno zatrzymano matkę, która próbowała sprzedać dziewictwo 13-letniej córki.

W wideospowiedzi mówiła: – Przyjechałyśmy do Moskwy, żeby poznać bogatego pana, aby otrzymać pomoc finansową w zamian za usługi seksualne świadczone przez moją córkę.

(AS) "Angora" nr 9/2018

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: