Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Nazywają się Laureus World Sports Awards. Nagrody są wyrazem namaszczenia najlepszych sportowców minionego roku. Na gali z udziałem księcia Alberta i jego żony Charlene w Monte Carlo dostali je za rok 2017, czyli nie wliczano najnowszych sukcesów i rekordów, m.in. Roger Federer i Francesco Totti. Szwajcar Federer, rocznik 1981, to posiadacz rekordowej liczby statuetek Laureus. Zdobył ich do  tej pory sześć: pięć w  kategorii Najlepszy Sportowiec (w latach 2005, 2006, 2007, 2008 i 2018), a jedną za Powrót Roku (2018). W pierwszej kategorii zostawił w tyle m.in. swojego hiszpańskiego rywala z kortów Rafaela Nadala i portugalską żywą legendę murawy Cristiana Ronaldo, w  drugiej zaś światowego mistrza motocyklowego Włocha Valentina Rossiego i czarnoskórego amerykańskiego sprintera

 

Justina Gatlina, który ostatecznie zrehabilitował się po powrocie z banicji (a właściwie dwóch spowodowanych przez doping) zdobyciem złota w  biegu na 100 metrów podczas Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce w Londynie.

Roger Federer uchodzi za najlepszego gracza wszech czasów. To wieloletni, aktualny (w dniu 26.02.2018) i... najstarszy w historii lider rankingu ATP (Stowarzyszenie Tenisistów Zawodowych), który przed laty był numerem jeden nieprzerwanie przez 237 tygodni. W ubiegłym roku wygrał swój piąty Australian Open i ósmy Wimbledon (stając się drugim zawodnikiem w erze open, po Björnie Borgu, który wygrał go bez straty seta).

Puchar Wimbledonu – jak ogłosił w mediach społecznościowych – z potrzeby serca nazwał na cześć brytyjskiego tenisisty Gore’a, jego imieniem „Arthur”. W chwili oceny jego kandydatury do Laureusa miał 19 tytułów wielkoszlemowych (to rekord wśród męż- czyzn) i zwycięstwo Sunshine Double (w  jednym roku zarówno w  Indian Wells, jak i Miami Masters).

Z kolei tryumf w Swiss Indoors oznaczał dla niego zdobycie 95. tytułu w karierze. Nie jest tajemnicą, że Federer to najlepiej zarabiający tenisista na świecie.

Żonaty ze starszą o cztery lata byłą profesjonalną tenisistką Mirką (z domu Vavrincova), z którą ma dwie pary bliźniaków: 8-letnie córeczki i 3,5-letnich synków. Duża i szczęśliwa rodzina pomaga zdobywać sukcesy.

Również Francesco Totti, laureat w kategorii Doskonały Rezultat, ma ze swoją niezwykle reprezentacyjną żoną Ilarią Blasi (towarzyszyła mu na czerwonym dywanie w centrum kongresowym Grimaldi Forum, gdzie zorganizowano galę) trójkę pociech w wieku 13, 11 i 2 lat.

41-letni Totti zamknął karierę piłkarską w ubiegłym roku. Jej podsumowanie to 784 mecze w koszulce AS Roma i 307 goli, z czego 250 w 23 edycjach Serie A oraz 59 meczów w reprezentacji Włoch, w których strzelił 9 goli.

Podczas gdy Totti przez ćwierć wieku wiernie służył Romie – co szczególnie docenili jurorzy, sami będący wybitnymi sportowcami – we Włoszech zmieniło się czterech prezydentów, a w Wiecznym Mieście sześciu burmistrzów i trzech papieży.

W gronie 62 członków sportowej Laureus Academy są m.in. Edwin Moses, Katarina Witt i Martina Navrátilová. Kolejną laureatką jest rówieśniczka Federera Serena Williams (Sportsmenka Roku), która zgarnia Laureus Awards prawie tak często jak on. W tym roku do kolekcji dołożyła piątą statuetkę.

To kobieta katedra swojej dyscypliny. Udało jej się nawet wygrać Australian Open, będąc w brzemiennym stanie. Pozostali nagrodzeni to m.in.: Mercedes-AMG Petronas F1 Team (Drużyna Roku) dzięki Lewisowi Hamiltonowi i Valtteriemu Bottasowi); hiszpański golfista Sergio Garcia, bezskutecznie buntujący się przeciwko swojej ksywce „Chłopiec”

(Objawienie Roku); szwajcarski paraolimpijczyk Marcel Hug (Niepełnosprawny Sportowiec Roku) oraz francuski żeglarz Armel Le Cléac’h (Alternatywny Sportowiec Roku).

Nagrody Laureus przyznawane są od 2000 roku dzięki inicjatywie osób ze spółek Daimler i Richemont, stojących za Laureus Sport for Good Foundation, fundacją powołaną do tego, żeby za pomocą sportu stymulować przemiany społeczne i ciągnąć w górę, w ramach ponad 100 projektów, dzieci z niewydolnych wychowawczo i ekonomicznie środowisk.

Patronat nad debiutancką edycją, która wystartowała w Monte Carlo, a potem gościła w różnych miastach świata, np. w Barcelonie, Moskwie, Rio de Janeiro, Berlinie i  Szanghaju, objął laureat Pokojowej Nagrody Nobla Nelson Mandela.

Pamiętne hasło z jego przemowy w  trakcie pierwszej edycji nagród, że  „sport ma  moc, żeby zmieniać świat”, nie traci na aktualności. Statuetka przypomina Oscara i jest na niego stylizowana.

Zamiast złotego rycerza opartego na  mieczu i stojącego na rolce filmu, przedstawia odwróconych do  siebie plecami dwóch atletów rozpościerających ramiona na fragmencie koła. Sportowcy posadowieni są na pozłacanej bazie, w której wyryto kontury pięciu kontynentów.

Wysoką na  30 centymetrów rzeźbę, w  przeważającej mierze wykonaną ze srebra i ważącą 2,5 kg, wykonuje pracownia Cartiera.

(ANS) "Angora"" nr 10/2018 Na podst.: La Gazzetta dello Sport i in.

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 5 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: