Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Świat

Światowy kryzys finansowy, który z wielką siłą odbił się na kondycji Grecji, jest źródłem stałego ubożenia greckiego społeczeństwa mimo kolejnych obostrzeń nakładanych na ten kraj przez Unię Europejską, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy. Tragedia Greków nie wszystkich jednak smuci, ponieważ jest jednym z elementów bogacenia się Niemiec, które zarobiły już na odsetkach od pożyczek blisko 2,9 miliarda euro.

 

Chiński rząd zamierza wyburzyć 40 milionów metrów kwadratowych „nielegalnych” budynków na obrzeżach Pekinu. Masowe rozbiórki zmusiły 200 tysięcy osób do opuszczenia domów. Władze nazywają ich „populacją niższej klasy”. To  pracownicy migrujący za lepiej płatną pracą z biednych obszarów wiejskich do metropolii. Robotnicy fabryczni i budowlani, sprzątacze, kierowcy, którzy zamieszkali na przedmieściach, nigdy nie stali się pełnoprawnymi obywatelami stolicy, bo nie dostali zezwoleń na pobyt, ale przez ponad 20 lat byli siłą napędową gospodarki, pomagając budować chińską potęgę. Dzisiaj nie pasują już do  olśniewającego obrazu stolicy światowego supermocarstwa, o jakiej marzy prezydent Xi Jinping.

 

 
 
Połowa nauczycieli w Londynie co tydzień kupuje swoim uczniom podstawowe produkty higieniczne, bo rodziców na nie nie stać.

 Badanie kwestionariuszowe przeprowadzone przez brytyjską organizację charytatywną In Kind Direct ukazało niepokojące zjawisko: jeden na trzech nauczycieli w szkołach podstawowych od czasu do czasu kupuje uczniom artykuły pierwszej potrzeby, takie jak pasta do zębów i mydło. Robią to, bo widzą, że dzieci przychodzą do szkoły zaniedbane. 18 proc. ogółu pytanych nauczycieli przyznało, że postępują tak co tydzień. W północno-zachodniej części kraju odsetek ten wynosi 29 proc., a w samym Londynie aż 50 proc.

 

Amerykański prezydent Donald Trump przekonywał polityków Partii Demokratycznej do poparcia republikańskiego projektu zmiany przepisów imigracyjnych. Gospodarz Białego Domu twierdzi, że napływ nielegalnych imigrantów do Stanów Zjednoczonych spowoduje wzrost przestępczości, o czym świadczy skala tego zjawiska w krajach znajdujących się na południe od USA, a także doprowadzi do kryzysu znanego doskonale z Europy.

 

W Singapurze odbył się 12 czerwca szczyt uznany za historyczny. Po raz pierwszy urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych spotkał się z przywódcą Korei Północnej. Przywódca „wolnego świata” Donald Trump i krwawy dyktator Kim Dzong Un ściskali sobie dłonie przez 13 sekund, rozmawiali przez pięć godzin, nie szczędzili sobie przyjaznych gestów i życzliwych słów. Prezydent zaprosił przewodniczącego KRLD do złożenia wizyty w Białym Domu. Przełomowe jakoby wydarzenie zmieniło się w surrealistyczny medialny show. Wielu komentatorów pisze, że lider z Waszyngtonu poczynił znaczne ustępstwa i nie dostał w zamian prawie nic. „Trump został przechytrzony w Singapurze” – ogłosił w komentarzu „New York Times”. „Szczyt był bez wątpienia triumfem dla Kima i jego reżimu”, ocenił „Washington Post”. „Wielkie zwycięstwo Korei Północnej” – stwierdził brytyjski „The Guardian”. „Kim Dzong Un może przecierać oczy ze zdumienia, jak ogromny sukces osiągnął w  polityce światowej.

 

Nowy włoski rząd przyjął nie tylko zdecydowane stanowisko wobec przemytu imigrantów, ale także zalewaniu włoskiego rynku przez zagraniczne produkty. Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini zapowiada, że władze w Rzymie zamierzają również zatrzymywać statki z kambodżańskim ryżem oraz chińskim serem, a także walczyć z umową CETA, która otwiera europejskie rynki na wątpliwej jakości kanadyjskie produkty.

 

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: