Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Różne

Każdy Polak tylko dlatego, że jest Polakiem, ma zawsze rację. Zawsze jest niewinny i  w  każdej sytuacji historycznej występował tylko w dwóch rolach – ofiary lub bohatera. Ale nigdy w  roli kata! Ta rola w naszej lakierowanej narracji historycznej zawsze zarezerwowana jest dla obcego – bolszewika, Niemca, Żyda, Rosjanina czy ukraińskiego rezuna. Najwyraźniej według zwolenników patriotycznej sztampy po  ziemi kroczą dwa gatunki ludzi – Homo sapiens i Homo polacus. Ten pierwszy jest normalnym śmiertelnikiem skłonnym do podłości, zdrady i okrucieństwa. Drugi jest jego przeciwieństwem. Homo polacus jest zawsze dobry, uczynny, nieomylny i  prawy. Jeżeli walczy, to zawsze w obronie uciśnionych i za „wolność naszą i waszą”.

 

Według ocen ekspertów Światowego Forum Ekonomicznego do 2050 roku łączny deficyt funduszu emerytalnego na świecie sięgnie astronomicznych 400 trylionów dolarów – to trzykrotnie więcej niż rozmiar światowej gospodarki.

Ratunkiem przed druzgocącym kryzysem może być tylko jedno — zmniejszenie obowiązkowych świadczeń pieniężnych wypłacanych przez państwo ludziom w podeszłym wieku. O tym, jak ludzkość znalazła się na granicy emerytalnego kollapsu i jak różne kraje radzą sobie z naprawą sytuacji — w materiale Sputnika.

Czterysta trylionów dolarów to dwadzieścia PKB Stanów Zjednoczonych Ameryki, największej gospodarki świata.

 

Stała obecność rodziców pomaga hospitalizowanym dzieciom wrócić do zdrowia oraz zwiększa ich poczucie bezpieczeństwa. W większości polskich szpitali brakuje jednak odpowiednich warunków noclegowych dla opiekunów małych pacjentów. Na konieczność spania na krzesłach lub karimatach skarży się prawie 50 proc. rodziców. Aby zmienić tę sytuację, marka Pampers we współpracy z Fundacją Polsat zadbała o komfortowe warunki dla rodziców już na drugim oddziale pediatrycznym, tym razem w Szpitalu Zachodnim im. św. Jana II w Grodzisku Mazowieckim.

Zgodnie z obowiązującą od 1988 roku Europejską Kartą Praw Dziecka w Szpitalu mali pacjenci mają prawo przebywać z rodzicami przez cały okres hospitalizacji. Pracownicy szpitala powinni wręcz zachęcać rodziców do towarzyszenia dziecku oraz zapewnić im odpowiednie warunku pobytu.

 

Nie mam czasu na dylematy i depresję – mówi aktorka. Zawdzięcza to ośmioletniemu synowi, dla którego musi być silna i aktywna. Gwiazda twierdzi, że rodzina stanowi dla niej sens życia, dlatego rozumie ból artystów, którzy mimo sławy i uwielbienia ze strony publiczności nie mają bliskich czekających na nich w domu.

Anna Korcz zgadza się z poglądami największych filozofów, że życie pozbawione jest wielkiego celu i sensu, należy się więc skupiać na teraźniejszości i tych elementach egzystencji, na które ma się wpływ. Każdy człowiek może sam nadać swojemu życiu sens, zawsze będzie on jednak ulotny. Dla gwiazdy sensem tym jest rodzina, a przekonanie to towarzyszyło jej już od najwcześniejszego dzieciństwa. Wiedziała, że sukces artystyczny nie zapewni jej życiowego spełnienia.

 

Wojewoda lubelski nie będzie obstawał przy usunięciu Pomnika Partyzanta w Kraśniku. Mobilizacja miejscowej społeczności poparta argumentami rzetelnych historyków (nie z IPN) przyniosła kolejny sukces w walce z tzw. dekomunizacją.

 Jak pisaliśmy na naszym portalu, w połowie czerwca wojewoda lubelski Przemysław Czarnek zażądał od władz Kraśnika usunięcia jednego z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w mieście – Pomnika Partyzanta. Figurę idącego do walki bojownika z hitlerowskim okupantem do demontażu zakwalifikował oczywiście IPN, m.in. dlatego, że na jej postumencie wyeksponowano fragmentu z hymnu Gwardii Ludowej (czyli, według aktualnej polityki historycznej, nie żadnych antyfaszystów, tylko szkodliwych agentów Stalina), a także dlatego, że partyzant trzyma w ręku broń produkcji radzieckiej – pepeszę.

 

Albert Einstein, twórca teorii względności, sławny jest także jako szermierz humanitaryzmu. To on nazwał w 1946 roku rasizm „chorobą białych ludzi”. Ale wybitny badacz miał także drugie oblicze. Podczas swej wyprawy na Daleki Wschód wyrażał szokująco ksenofobiczne poglądy. Chińczyków postrzegał jako brudnych, tępych, płodnych, zagrażających innym rasom. Świadczą o  tym jego prywatne dzienniki z podróży (The Travel Diaries of Albert Einstein) które w  tłumaczeniu na angielski wydało amerykańskie wydawnictwo Princeton University Press.

 

Wędrowanie po lesie ścieżkami, z których korzystają dzikie zwierzęta, wyraźnie zwiększa ryzyko ataku kleszcza - wynika z badań polsko-słowackich. Prawdopodobieństwo spotkania kleszcza na leśnych duktach jest nawet 7 razy większe, niż choćby w zaroślach.

"Wbrew intuicji, idąc przez las, lepiej przedzierać się przez krzaki, niż wykorzystywać ścieżki, po których chodzą zwierzęta. Na ścieżkach tych jest aż siedem razy więcej kleszczy, niż obok w zaroślach!" - zauważa w rozmowie z PAP dr Krzysztof Dudek, który w czasie realizacji badania pracował w Instytucie Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

 

Apropo wczorajszej dyskusji o Polsce w europarlamencie w kontekście rzekomego braku praworządności i demokracji w naszym kraju, warto przytoczyć pytania, które zadał Grzegorz Jankowski z Polsat News: "Czy kamienice w Warszawie kradziono, kiedy w Polsce była praworządność, czy kiedy jej zabrakło? A mafie kradły VAT za praworządności, czy po jej upadku?". Odpowiedzi na powyższe kwestie przeczą wielu tezom wysuwanym podczas wczorajszej dyskusji przez eurokratów, którym Warszawa z Moskwą się myli.

Amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) przerwały kontrowersyjne badania, na które przeznaczono 100 milionów dolarów, a których celem było sprawdzenie, czy codzienne picie niewielkich dawek alkoholu poprawia zdrowie. Badania przerwano po tym, jak specjalny panel doradczy NIH jednogłośnie opowiedział się przeciwko ich dalszemu prowadzeniu. Decyzję taką podjęto po śledztwie, które wykazało, że pracownicy NIH i kontrahenci nie dotrzymywali standardów etycznych ubiegając się o prywatne granty. To zaś podważyłoby wiarygodność badań.

 

Po  Marię przyjechał jej wujek: – Jedziemy do miasta, musisz sobie coś wybrać, bo w starych ciuchach już nie wypada się pokazywać. Wybiera długą, wąską, niebieską suknię, choć tradycja nakazywałaby raczej szeroką i kwiecistą.

Ale Maria ogląda telewizję i wie, że moda się zmienia. Nawet jej konserwatywna rodzina już się z tym pogodziła. Najważniejsze, by znalazła męża, bo w tamtym roku żaden jej nie wybrał. Ma już 17 lat i jeśli straci dziewictwo przed zamążpójściem, nikt jej potem nie weźmie, a rodzina straci kilka tysięcy euro. Okazja do zamążpójścia zdarza się tutaj raz w  roku.

 

Podkategorie

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: