Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Świat

W Singapurze odbył się 12 czerwca szczyt uznany za historyczny. Po raz pierwszy urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych spotkał się z przywódcą Korei Północnej. Przywódca „wolnego świata” Donald Trump i krwawy dyktator Kim Dzong Un ściskali sobie dłonie przez 13 sekund, rozmawiali przez pięć godzin, nie szczędzili sobie przyjaznych gestów i życzliwych słów. Prezydent zaprosił przewodniczącego KRLD do złożenia wizyty w Białym Domu. Przełomowe jakoby wydarzenie zmieniło się w surrealistyczny medialny show. Wielu komentatorów pisze, że lider z Waszyngtonu poczynił znaczne ustępstwa i nie dostał w zamian prawie nic. „Trump został przechytrzony w Singapurze” – ogłosił w komentarzu „New York Times”. „Szczyt był bez wątpienia triumfem dla Kima i jego reżimu”, ocenił „Washington Post”. „Wielkie zwycięstwo Korei Północnej” – stwierdził brytyjski „The Guardian”. „Kim Dzong Un może przecierać oczy ze zdumienia, jak ogromny sukces osiągnął w  polityce światowej.

 

Nowy włoski rząd przyjął nie tylko zdecydowane stanowisko wobec przemytu imigrantów, ale także zalewaniu włoskiego rynku przez zagraniczne produkty. Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini zapowiada, że władze w Rzymie zamierzają również zatrzymywać statki z kambodżańskim ryżem oraz chińskim serem, a także walczyć z umową CETA, która otwiera europejskie rynki na wątpliwej jakości kanadyjskie produkty.

 

Ponad stu nielegalnych imigrantów przebywających obecnie na terenie Bośni i Hercegowiny próbowało przedostać się do przejścia granicznego, przez które mogliby wejść na terytorium Chorwacji, a tym samym znaleźć się w granicach Unii Europejskiej. Ostatecznie policja zatrzymała pochód „uchodźców”, którzy sprawiają bośniackim władzom coraz większe problemy, między innymi z powodu posiadania broni i załatwiania wzajemnych porachunków.

 

Chyba warto posłuchać opinii o Unii Europejskiej...

 

 
Kilka dni po awanturze między prawicowymi CDU i CSU sondaż wskazuje, że Niemcy są zmęczeni imigracyjnymi problemami. Bawarska CSU Horsta Seehofera zażądała od swojego koalicyjnego partnera – CDU – zmiany kursu w polityce imigracyjnej. Chodziło przede wszystkim o nie wpuszczanie do Niemiec imigrantów, którzy zostali zarejestrowani jako uchodźcy w innych krajach lub nie mają dokumentów potwierdzających ich tożsamość. CDU Angeli Merkel jest zaś zdania, że takie decyzje można podejmować tylko w porozumieniu z innymi członkami Unii Europejskiej. Kanclerz zaproponowała szereg dwustronnych porozumień z krajami Unii w tej sprawie.
 
 
 

Już przed tygodniem Włochy odmówiły przyjęcia statku z kilkoma setkami imigrantów na pokładzie, a tamtejszy rząd już zapowiedział, że będzie zwracał kolejne łodzie z przybyszami z Afryki Północnej. Z tego powodu tamtejszy resort infrastruktury i transportu zaapelował do władz Holandii, aby wycofały z Morza Śródziemnego dwie jednostki organizacji pozarządowych, które mają pomagać cudzoziemcom, tak naprawdę działając na rzecz biznesu imigracyjnego.

 

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: