Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Pomóż pomagać

                                                                                                     Zasady działania zbiórki

 

1. 17 lat walki o zdrowie i życie                  

 

A A A

Teksciki

Poproszę jebuprom.

*** Szałwia i nabiał (chodziło o tymianek i podbiał).

*** Poproszę syrop lewoślazowy. (poprawnie: syrop prawoślazowy).

*** Poproszę tabletki z takiej rośliny, która wygląda jak kapusta.

*** Poproszę spirytus komfortowy.

–  Nagrodą, którą pan zdobywa, są dwa bilety na koncert Jana Pietrzaka – usłyszał słuchacz pewnej polskiej rozgłośni radiowej. Prowadzący poprosił jednak, by odpowiedział na jeszcze jedno pytanie. O to, ile jest dwa plus dwa. – W tej sytuacji odpowiem: siedem! – odparł radiosłuchacz... www.natemat.pl ***

– Popatrz! Ale ekstrababka! – Troje dzieci... – Co ty, ona ma już troje dzieci?! – Nie ona. Ty!!! „Dziennik Wschodni” nr 161

Historie o piekielnych nauczycielach przypomniały mi historię mojego kuzyna, roboczo nazwijmy go Maciek.

Maciek nigdy nie należał do najgrzeczniejszych uczniów. Nie to, że bił czy wyzywał słabszych, albo niszczył mienie szkoły. Był raczej takim błaznem - był gotów zrobić niemal wszystko, aby chociaż przez chwilę było wesoło i śmiesznie. Oprócz tego miał (i nadal ma) poczucie humoru, rzucał jakimiś dowcipami na lekcjach. 

Wiadomo, jedni nauczyciele tez się pośmieli z jego wygłupów, i zaraz nakazywali ciszę i prowadzili lekcję, inni mniej przychylnie patrzyli na takie zachowanie. Szczególnie nie polubił Maćka jeden z nauczycieli przedmiotów zawodowych w jego technikum.