Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Bezsenność w starszym wieku może być starym mechanizmem wspomagającym przetrwanie grupy

Badanie współczesnych myśliwych-zbieraczy z tanzańskiego plemienia Hadza wykazało, że w przypadku ludzi żyjących w grupach wynikające z wieku różnice we wzorcach snu dają pewność, że przez cały czas nie śpi przynajmniej jedna osoba.

„Idea, że mieszkanie z dziadkami przynosi korzyści, jest znana już od dawna, ale teraz rozszerza się o czujność podczas bezsennych nocy” – wyjaśnia dr David Samson (kiedyś z Duke University, obecnie z Uniwersytetu w Toronto).

Prawdziwy himalaizm

Rozmowa z dr. ROBERTEM SZYMCZAKIEM – himalaistą, zdobywcą trzech ośmiotysięczników, pracownikiem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, lekarzem trwającej zimowej wyprawy na K2

 – Z daleka brał pan udział w akcji ratunkowej na Nanga Parbat.

–  To  była pomoc płynąca z  dobrego serca, na  zasadzie dobrego samarytanina. Kilka takich ratunkowych akcji górskich online mam za  sobą. Jestem lekarzem medycyny ratunkowej. Nauczyłem się przez wiele lat, jak sobie radzić z  decyzjami dotyczącymi ratowania życia ludzkiego. Był już zatem mniejszy stres, spokojnie można było podejmować decyzje. Trzeba znać własne możliwości, mniej wtedy wątpliwości, a łatwiej o właściwe decyzje. W tej akcji wiedziałem, jakie mamy szanse.

 

Rok Trumpa
A A A

katastrofa

  • Apokalipsa według „Harveya”

    „Houston: będę brutalnie szczery. Przygotujcie się dzisiaj na powódź. Bądźcie gotowi na wielokrotne tornada. Nie lekceważcie «Harveya»! Strzeżcie się wody”. Tymi słowami przywitał mieszkańców czwartej aglomeracji Stanów Zjednoczonych meteorolog stacji TV ABC Trevor Herzog w  sobotę 26 sierpnia rano. Houstończycy nie byli zszokowani. Od początku tygodnia meteorolodzy śledzili z rosnącym napięciem ciągnący przez Zatokę Meksykańską huragan „Harvey”, a media na bieżąco informowały mieszkańców. Niepokój wzrósł, gdy jego siła błyskawicznie z kategorii pierwszej przeskoczyła do  czwartej.

  • Diabeł przyniósł śmierć

    W północnej Kalifornii wybuchły pożary. Ogień szalał przez cały tydzień. Co najmniej 35 osób straciło życie w  płomieniach, ponad 400 nie można odnaleźć. Z żywiołem rozpaczliwie walczyło 9 tysięcy strażaków. Dodatkowy sprzęt gaśniczy sprowadzono aż z Australii. Zniszczonych zostało około 5400 budynków, tylko w  mieście Santa Rosa spłonęły 2384. Pożoga strawiła sławne na całym świecie winnice. „To wygląda jak po wybuchu bomby nuklearnej”, powiedział zrozpaczony Bruce Coats, stojący na  zgliszczach swojego domu.

  • Gdzie jest Bóg?

    Powiedział do niej: Czujesz ten zapach żywicy? A ona mu odpowiedziała: To jest zapach umierającego lasu. W  piątek 11 sierpnia Karolina Gniadek obejrzała ze  znajomymi lotnicze pokazy w Gdyni. Lubi sport, ba, kocha, a takie lotnicze widowiska uznaje za  sportowe mistrzostwo. Od wielu lat gra w piłkę nożną. W ubiegłym roku razem z koleżankami z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu zdobyła mistrzostwo Polski w  piłce plażowej.

  • Kalifornia w ogniu

    Kalifornia ma  kryptonim „złoty stan”, lecz nie wszystko złoto, co się świeci. Niepowtarzalna natura, egzotyczne krajobrazy, łagodny klimat. Pomijając trzęsienia ziemi, stan permanentnie nękają pożary. Kalifornia to pustynia, deszczu jak na lekarstwo, niska wilgotność, więc gdy wybucha pożar, w suchych lasach i  zaroślach błyskawicznie się rozprzestrzenia i nabiera mocy. Ogień rozdmuchuje nieobliczalny wiatr „Santa Ana”. Bieżący rok jest rekordowy. Dwa miesiące temu płonęła północna Kalifornia, rejon winnic. Życie straciło 40  osób. W  pierwszych dniach grudnia przyszedł czas na południe stanu. Wybuchło sześć pożarów.

  • Moja noc z „Irmą”

    Nieszczęścia chadzają parami, również w  meteorologii; widzieliśmy to na południu USA. Gdy huragan „Harvey” dewastował Teksas, u wybrzeży Afryki wylęgł się gorszy potwór: „Irma”. Szybko rozdął się do  najwyższej kat.  V. Zbliżając się do Karaibów, był silniejszy niż osiem poprzednich huraganów atlantyckich razem wziętych. Oszacowano, że  ma  moc niszczycielską większą niż wszystkie bomby zdetonowane podczas drugiej wojny światowej.

  • Ogień na drodze śmierci

    Od  17 do  22 czerwca portugalscy strażacy walczyli ze 156 pożarami, które zabiły 64 osoby, w tym czworo dzieci. Największa tragedia wydarzyła się w centrum kraju, w gminie Pedrógão Grande na szosie EN-236-1.

  • Ostatni rejs „ARA San Juan”

    Argentyński okręt podwodny „ARA San Juan” zaginął na Atlantyku. Trwa wielka akcja poszukiwawcza, ale dla 44-osobowej załogi nie ma już nadziei. Zrozpaczone rodziny marynarzy oskarżają władze o zaniedbania i kłamstwa. „ARA San Juan” to jednostka typu TR 1700. Ma długość 65,93 metra i  napęd dieslowsko-elektryczny. Może rozwinąć prędkość 15 węzłów na powierzchni i 25 w zanurzeniu. Uzbrojona jest w sześć wyrzutni torped. Okręt zwodowany został w niemieckim mieście Emden w stoczni renomowanego koncernu Thyssen w 1983 roku. „ARA San Juan” był więc jednostką wysłużoną.

  • Pożar apartamentowca

    W  upalną noc drapacz chmur w  Dubaju stanął w  płomieniach. Gmach szybko zmienił się w gigantyczną pochodnię. Fragmenty płoną- cej elewacji i rozżarzonego metalu spadały w dół jak bomby i niszczyły parkujące samochody. Na szczęście akcja ratownicza przebiegła sprawnie. 475 osób ewakuowano. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

  • Płonący wieżowiec

    Mieszkańców Londynu, którzy nie spali w parną noc z wtorku na środę 14 czerwca, zaskoczył wielki słup ognia, jaki wystrzelił nagle nad zachodnią częścią brytyjskiej stolicy. To  stanął w  płomieniach 24-kondygnacyjny wieżowiec Grenfell Tower na  osiedlu mieszkaniowym Lancaster West w  dzielnicy Kensington.

  • Tajemnica śmierci Lady Di wyjaśniona?

    31 sierpnia 1997 roku jadący z ogromną szybkością mercedes wpada do tunelu Alma w Paryżu i uderza w podporę. Ginie księżna Walii Lady Di, jej kochanek Mohamed Al-Fayed i kierowca. Ochroniarz ocalał, ale stracił pamięć. Świat gubi się w domysłach. Wypadek? Zamach? Spisek?

  • Tankowiec w ogniu

    Szóstego stycznia zderzyły się dwa statki. Zbiornikowiec „Sanchi” stanął w płomieniach. Pożar szalał przez kilka dni. Podjęto akcję ratowniczą, którą utrudniały wichura, szkwały, wysokie fale oraz ciemne chmury toksycznego dymu. 31 marynarzy z tankowca pozostaje zaginionych. Władze chińskie obawiają się katastrofy ekologicznej. „Sanchi” żeglował pod tanią panamską banderą, ale należał do irańskiego armatora National Iranian Tanker Co, dysponującego zapewne największą flotą zbiornikowców na Bliskim Wschodzie.

     

  • W ruinach jest miłość

    We wtorek 19 września w Meksyku zatrzęsła się ziemia. Domy, szkoły, szpitale, kościoły, biura rozpadły się na  kawałki. Według najnowszych danych kataklizm zabił 273 osoby, ale liczba ofiar rośnie. Wciąż nie wydobyto wszystkich ciał. Pośród śmierci i chaosu nadzieją jest tylko solidarność ludzi próbujących ocalić życie pogrzebane pod gruzami.

  • Zamieniono szczątki ofiar katastrofy smoleńskiej

    W dwóch przypadkach doszło do zamiany ciał – Piotra Nurowskiego i  Mariusza Handzlika. W kolejnych dziewięciu trumnach ujawniono części ciała innych osób niż osoby do tej trumny przypisanej – powiedział Marek Pasionek, zastępca prokuratora generalnego.

  • „Irma” – huragan nuklearny

     Na Atlantyku rozpętały się trzy huragany jednocześnie. Największe zniszczenia przyniosła „Irma”, potwór piątej, najwyższej kategorii w skali Saffira-Simpsona. Prędkość wiatru dochodziła do 300 km na godzinę. Kataklizm spustoszył wyspy Karaibów, zagroził Florydzie i spowodował największą ewakuację w  historii Stanów. Władze Florydy ogłosiły stan wyjątkowy.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: