Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Myśli...

7 zagrożeń –

Jaśniepan Łoziński

Komitet Obrony Demokracji, będący swego czasu uliczną emanacją liberalnej opozycji i której doprawdy nie można lekceważyć choćby przez to, że była w stanie zgromadzić na protestach prawdziwe tłumy, nie ma szczęścia do liderów. Być może w ogóle ”prawdziwych liderów już nie ma” i warto zastanowić się nad innymi formami przywództwa w organizacjach społecznych będących pod ostrzałem władzy nie stroniącej od ciągot autorytarnych. W KOD-zie najpierw objawił się Mateusz Kijowski i wziął kierownictwo, bo to leżało na ulicy; przez długi czas nic nie było w stanie go skompromitować – nawet niepłacenie alimentów na własne dzieci. Pomogło mu to, że liderzy polityczni w Polsce dzierżą często władzę quasi-religijną, opartą na zaufaniu w boskie cechy Mistrza. Prawda jest jednak taka, że Kijowski w odpowiednim czasie zrobił po prostu wydarzenie na fejsie.

 

Więcej…
Gorący lód

Arktyka staje się polem militarnej dominacji Rosji. Arktyka, obszar otaczający biegun północny, nie ma dotąd uregulowanego statusu międzynarodowego! To rodzi niemożność porozumienia w istotnych sprawach granic terenów należących do państw sąsiadujących z obszarami arktycznymi. Mimo że to najzimniejszy obszar na półkuli północnej, w rzeczywistości stał się już palącym problemem. Federacja Rosyjska od  1996 roku jest członkiem stałym Rady Arktycznej. To elitarny klub państw, których terytoria sąsiadują z Arktyką. Oprócz Rosji do rady należą: Kanada, Stany Zjednoczone, Królestwo Danii, Islandia, Finlandia, Szwecja i Norwegia.

 

Więcej…
Ciepło, cieplej, coraz cieplej

Anomalie pogodowe: huragany, trąby powietrzne, duże wahania temperatury, gwałtowne opady i długotrwałe susze, stały się rzeczywistością i od kilkunastu lat nie dziwią już nikogo. Jeszcze dwadzieścia lat temu mogliśmy w Polsce spokojnie wyróżnić aż sześć różniących się od siebie pór roku – zimę, przedwiośnie, wiosnę, lato, słoneczną i  ciepłą jesień oraz mgliste i deszczowe przedzimie – a teraz de facto mamy do czynienia z wyraźnym rozmyciem się tych konkretnych okresów.

Pierwsze zmiany klimatu były obserwowane w Polsce już w okresie średniowiecza, które było epoką nader ciepłą i  przez klimatologów zostało określone mianem średniowiecznego optimum, a swoje apogeum osiągnęło w latach 1150 – 1300. Średniowieczne ocieplenie doprowadziło w  Europie do tego, że na Grenlandii hodowano bydło, na Islandii uprawiano zboże, a Anglia słynęła z produkcji i eksportu win. Niestety, dobre ciepłe czasy skończyły się w XIV w. wraz z nadejściem ochłodzenia, w wyniku którego z Islandii zniknęły zboża (pojawiły się tam ponownie dopiero w  drugiej połowie XX w).

 

Więcej…
Stan przedzawałowy polskiego dziennikarstwa. Oni chcą to zmienić. Właśnie założyli związek zawodowy

– Chcemy jasnych zasad we współpracy z redakcjami. Dziś jest tak, że każda dziennikarka i dziennikarz jest traktowany inaczej – mówi w rozmowie ze Strajk.eu Bartosz Józefiak, reportażysta, jeden z założycieli środowiskowej komisja dziennikarek i dziennikarzy przy Inicjatywie Pracowniczej. 

 Po raz pierwszy pracownice i pracownicy mediów chcą wspólnymi siłami zmierzyć się z problemami, będącymi efektem niestabilnych form zatrudnienia i wynagradzania. A spraw wymagających reakcji jest sporo. „Dziennikarze przygotowujący swoje materiały przez kilka tygodni zarabiają na nich kilkaset złotych. Za każdy tekst rozliczani są umową o dzieło. Pracodawcy nie opłacają więc składek emerytalnych.

 

Więcej…
A A A

uchodźcy

  • Stowarzyszenie niemieckich sędziów alarmuje, że jeśli rozpatrywanie wniosków o udzielenie azylu będzie dalej trwało tak długo, cała procedura potrwa nawet kilka kolejnych lat. Powodem takiego stanu rzeczy są przede wszystkim problemy kadrowe oraz niedostateczna informatyzacja niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, nie mówiąc już o ogromnej liczbie imigrantów przyjętych w ramach polityki „otwartych drzwi” ogłoszonej trzy lata temu przez kanclerz Angelę Merkel.

     

  • Szczyt UE w Brukseli dotyczący kryzysu migracyjnego i konieczności wypracowania nowych rozwiązań przyniósł nowe ustalenia. Jednak Polska czy Węgry nie będą z nich zadowolone. Znów bowiem postawiono na solidarność państw członkowskich.

    W nocy z czwartku na piątek przywódcy krajów UE zaliczyli prawdziwy maraton negocjacyjny. Szczególnie mocno na wypracowanie propozycji angażującej solidarnie wszystkie kraje naciskały Włochy, które w ramach sprzeciwu przestały już przyjmować u siebie statki z uratowanymi na Morzu Śródziemnym migrantami. Dyskusja trwała 9 godziny i była burzliwa. Viktor Orban zagroził nawet zablokowaniem dokumentu końcowego. Ostatecznie jednak Donald Tusk poinformował o sukcesie debaty:

     

  • Szwedzki parlament uchwalił ustawę, która pozwoli pozostać w kraju blisko dziewięciu tysiącom afgańskich mężczyzn, nie posiadających jeszcze prawa do azylu w tym państwie. Dzięki temu wielu Afgańczyków kończących osiemnasty rok życia będzie mogło ukończyć szkołę średnią, ponieważ nie zostaną wydaleni z powodu przeciągających się postępowań dotyczących rozpatrzenia odpowiednich wniosków. Część ugrupowań twierdzi, że prawo jest niejasne i będzie generować koszty w wysokości 2,9 miliarda koron.

     

  • Blisko 262 tysiące imigrantów z Salwadoru będzie musiało powrócić do swojej ojczyzny. W Stanach Zjednoczonych kończy się bowiem tymczasowy status ochronny dla Salwadorczyków, którzy mogli żyć i pracować w tym kraju w związku z trzęsieniem ziemi, jakie nawiedziło go przed siedemnastoma laty, zaś według amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa szkody po tym kataklizmie zostały już odbudowane.

     

  • W związku z pogłębiającym się w Europie chaosem wywołanym tzw. kryzysem imigracyjnym, mamy dla Was ważny komunikat. Cała sytuacja jest operacją psychologiczną na olbrzymią skalę.

    Witajcie Obywatele Polski!

  •  

    Na kapitana miały donieść „życzliwe” Włochy: podobno odmówił „odstawienia” do Libii migrantów ocalonych ostatnio na przesmyku pomiędzy wybrzeżem Hiszpanii i Afryki (w 2018 ta droga stała się głównym szlakiem wiodącym uchodźców do Europy). Dlatego władze morskie w Panamie zdecydowały o cofnięciu rejestracji. Matteo Salvini zaprzecza. Ktoś kłamie.

     

  • Nowy austriacki rząd koalicyjny już na początku urzędowania chce rozpocząć zdecydowane reformy, a jedną z nich jest prawne ograniczenie ulg podatkowych oraz wypłacania zasiłków rodzinnych na dzieci obcokrajowców pracujących na terenie Austrii, których pociechy przebywają jednak poza granicami kraju. Problemem stojącym na drodze do zmian jest jednak Komisja Europejska, która już zapowiedziała skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

     

  • W pierwszej połowie bieżącego roku, w porównaniu do sytuacji sprzed dwunastu miesięcy, znacząco spadła liczba osób ubiegających się o otrzymanie azylu w Austrii. Dodatkowo obecny rząd sprzeciwia się napływowi imigrantów do swojego kraju, stąd większość osób chcących pozostać na terenie Austrii nie może liczyć na pozytywne rozpatrzenie swoich wniosków, przy czym władze w Wiedniu mówią o narastającym problemie nielegalnego przekraczania granicy.

     

  • Kanclerz Sebastian Kurz od dawna ma jasną wizję prezydentury swojego kraju: walka z imigrantami, wzmocnienie zewnętrznych granic wspólnoty i zwiększone nakłady na Frontex. Jednocześnie zaostrzył się też wewnętrzny kurs wobec uchodźców. Obniżono świadczenia, wprowadzono wymóg znajomości niemieckiego.

    Sebastian Kurz – młoda gwiazda austriackiej prawicy, szef konserwatywnego rządu / wikipedia commons

    Kurz przedstawił spójną, ale bezkompromisową i bezlitosną wizję unijnego przywództwa: oznajmił, że należy zakończyć już jałowe debaty na temat redystrybucji migrantów i skupić się na ochronie zewnętrznych granic UE.

     

  • Już wkrótce Austria obejmie prezydencję w Unii Europejskiej – z tej okazji kanclerz Sebastian Kurz poczynił śmiałą zapowiedź: koniec z systemem relokacji, uchodźcy będą zawracani do Afryki i na Bliski Wschód.

    Lider konserwatywnej Austriackiej Partii Ludowej twierdzi, że jego priorytetem podczas okresu sprawowania prezydencji przez Austrię ma być ochrona zewnętrznych granic wspólnoty europejskiej i zatamowanie fali przybywających uchodźców.

     

  • Nowy austriacki minister spraw wewnętrznych Herbert Kickl zapowiedział, że chce wdrożyć rozwiązania pozwalające na skoncentrowanie osób ubiegających się o azyl w jednym miejscu. Jego wypowiedź wywołała oburzenie w politycznie poprawnych mediach, ponieważ uznały one słowa polityka Wolnościowej Partii Austrii za celową prowokację, wprowadzającą do debaty publicznej „język narodowego socjalizmu”.

     

  • Banda czarnoskórego „Blondyna”  zgwałciła Polkę i  skatowała jej towarzysza. Banda to: jedyny dorosły Guerlain Butungu, pseudo „Blondyn”, i  trzech nastolatków w wieku 15, 16 i 17 lat. Jak twierdzi policja, działają brutalniej niż znani opinii publicznej groźni, dużo starsi przestępcy. Ich narodowości to  kolejno: Kongijczyk, dwaj Marokańczycy i Nigeryjczyk. Teraz są  już w  areszcie.

  • Były premier Włoch, znany megaloman i kabotyn podnosi głowę z politycznej trumny. Silvio Berlusconi, dzięki sojuszowi z faszystami może odnieść zwycięstwo w marcowych wyborach do parlamentu. Jeśli plan się powiedzie, pierwszymi poszkodowanymi będą najsłabsi, czyli migranci.

     We włoskich obozach dla uchodźców przebywa obecnie ponad 210 tysięcy osób oczekujących na azyl. Liczba migrantów przebywających na Półwyspie Apenińskim nielegalnie jest jednak kilkukrotnie wyższa. I to właśnie oni, najsłabsze ogniwo społeczeństwa, znaleźli się na celowniku polityka-playboya, niestety jednego z głównych faworytów najbliższego boju o parlament.

     

  • Na wielu osobach robi wrażenie stopień bestialstwa zbrodni w Rimini sprzed paru dni. Czterech uchodźców z Afryki pobiło partnera Polki, a ją wielokrotnie zgwałcili. Niektórzy zwracają uwagę na to, że ci bandyci to uchodźcy i to jest istotne, a inni lekceważą to, twierdząc, że gwałciciele są w każdej nacji i takich zbrodni dopuszczają się i Czarni, i Biali, i Żółci, i Europejczycy, i Murzyni, i Arabowie, i Chińczycy. Gwałt to zbrodnia wszechludzka. To prawda, że bandyci, złodzieje, mordercy, gwałciciele i inni przestępcy są wszędzie, w każdym kraju, w każdym narodzie, w każdym miejscu.

             Ale ci konkretni bandyci, ci uchodźcy z Afryki, nie są po prostu wyrzutkami swojej społeczności, nie są marginesem, nie są patologią. U nich chęci do takich gwałtów to norma. Bardzo łatwo można to poznać po ich kulturze - choćby po piosenkach, które śpiewają.

  • „Wirtualna Polska” zleciła jednemu z instytutów badawczych sondaż na temat sytuacji Polski na arenie międzynarodowej. Najciekawsze okazały się pytania w sprawie przyjęcia „uchodźców”, bowiem zdecydowana większość badanych sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu, a blisko 36 procent wyborców Platformy Obywatelskiej woli wyjść z Unii Europejskiej, zamiast gościć na swojej ziemi imigrantów z Bliskiego Wschodu.

  • Grupa samorządowców z pogranicza Bośni i Hercegowiny protestowała pod siedzibą rządu centralnego i parlamentu, chcąc zwrócić uwagę na narastający problem napływu imigrantów na granicę tego kraju z Chorwacją. Chorwaci nie chcąc wpuścić na terytorium Unii Europejskiej przybyszów spoza kontynentu zamknęli swoją granicę, stąd obecnie muszą sobie radzić z nimi lokalne samorządy nie posiadające na to odpowiednich środków.

    Burmistrzowie miasteczek i wsi z bośniackiego kantonu uńsko-sańskiego, znajdującego się przy granicy z Chorwacją, protestowali w czwartek przed siedzibą bośniackiego premiera oraz tamtejszego parlamentu.

     

  • Norweska minister finansów Siv Jensen proponuje, aby odbierać zasiłki imigrantom i uchodźcom, którzy w ciągu pięciu lat pobytu w tym skandynawskim kraju nie nauczyli się języka norweskiego. Przewodnicząca konserwatywno-liberalnej Partii Postępu uważa bowiem, że jedynym sposobem na ich integrację z norweskim społeczeństwem jest podjęcie przez nich pracy, co w dłuższej perspektywie jest niemożliwe bez znajomości lokalnego języka.

  • Emerytowany nauczyciel z Austrii, Franz Schmalwieser, chciał zrobić coś dobrego podczas kryzysu imigracyjnego w 2015 roku. W wywiadzie dla portalu Wochenblick poddaje teraz ostrej krytyce „przemysł azylowy” i wytyka powszechne nadużycia systemu socjalnego.

    Wochenblick: Dlaczego spogląda pan w przeszłość z gniewem?

    Schmalwieser: Po przejściu na emeryturę chciałem zrobić coś sensownego. Dlatego rozwinął się u mnie „syndrom pomocnika”, który prawie graniczył z nałogiem. Jeśli pomagasz szczerze i z pełnym przekonaniem, ale to nie jest doceniane i tylko wyzyskiwane, w pewnym momencie pojawia się jednak nieprzyjemne przebudzenie. To była dość długa walka z samym sobą, ponieważ zdałem sobie sprawę, że wiele osób ubiegających się o azyl świadomie wykorzystuje system socjalny i nie chce niczego dać od siebie.

    Gdzie się pan zaangażował?

     

  •  Z Izabellą Cooper, rzeczniczką prasową agencji FRONTEX, rozmawia Grzegorz Lindenberg

    Jesteście jedyną dużą agencją unijną z siedzibą w Polsce, a niespecjalnie wiadomo, co i jak robicie. Dlaczego?

    Nie zgadzam się. Jesteśmy obecni z mediach europejskich i światowych. Są miesiące, kiedy nasze biuro prasowe udziela 600 wywiadów miesięcznie, a z Polski próśb dostajemy może 10 rocznie. Dlaczego? Nie wiem.

  • Prezydent Czech Miloš Zeman poinformował, że jest zwolennikiem przeprowadzenia referendum na temat wyjścia Republiki Czeskiej z Unii Europejskiej, ale sam głosowałby przeciwko takiemu rozwiązaniu. Jednocześnie czeska głowa państwa przestrzega przed częścią polityków, którzy po tegorocznych wyborach parlamentarnych wbrew wcześniejszym zapowiedziom mogą ściągnąć imigrantów do kraju.

  • Co jakiś czas dochodzą do Polski niepokojące lub wręcz niewiarygodnie brzmiące informacje o sytuacji w tym kraju, związane z uległością szwedzkiego społeczeństwa wobec niezrozumiałych, wręcz destrukcyjnych poczynań ich lewicowego rządu.

    Autorka artykułu na obywatelskim patrolu w Szwecji

     Uległość ta dotyczy coraz to dziwniejszych pomysłów związanych z imigracją i imigrantami oraz nakazu absolutnej tolerancji względem szeroko pojętego multikulturalizmu.

     

  •  

    Dalaj Lama, przebywający w właśnie z wizytą w Szwecji, dał wyraz swojemu stanowisku w sprawie uchodźców. Dla części opinii publicznej było ono zaskakujące. “Europa należy do Europejczyków” – powiedział. Jego zdaniem należy pomóc imigrantom, potem jednak powinni wracać do siebie.

     Wielu mówi o nim: duchowy przywódca Tybetu. Jest bez wątpienia jednym z najpilniej słuchanych dzisiaj autorytetów moralnych całego świata. Powszechnie przedstawiany jako wygnaniec, ofiara totalitarnego reżimu, człowiek wypędzony z własnej ojczyzny, wieczny tułacz. Uchodźca.

    Przebywający od 1959 r. na emigracji Tenzin Gjaco, XIV Dalaj Lama, według jednej z największych religii świata wcielenia samego Buddy, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, odwiedził Szwecję i wypowiedział się na temat ludzi takich jak on – uchodźców.

    Osoby słuchające go na konferencji w Malmö, wśród których na pewno nie zabrakło obrońców praw człowieka, miały jednak prawo być zaskoczone jego stanowiskiem.

     

  • Duńska rada do spraw uchodźców w ciągu najbliższych trzech lat wyda blisko sto milionów koron duńskich, aby pomóc blisko dwustu tysiącom uchodźców z Somalii. Owa pomoc ma polegać przede wszystkim na odbudowie południowej i środkowej części kraju, zniszczonych przez rebelię islamistów, dzięki czemu Somalijczycy będą mogli powrócić do swojej ojczyzny, która przestała już być zresztą uznawana za państwo upadłe.

     

  • Duńska policja aresztowała trzydziestoletniego syryjskiego imigranta, który miał planować dokonanie ataku terrorystycznego na terenie Kopenhagi. Niedoszły zamachowiec przybył do duńskiej stolicy niedługo po tym, jak przed rokiem został uniewinniony w Szwecji, gdzie toczyło się przeciwko niemu postępowanie w sprawie obrzucenia koktajlami Mołotowa meczetu szyickich muzułmanów w mieście Malmö.

     

  • Państwo Islamskie infiltruje obozy dla uchodźców i namawia kobiety i dzieci do samobójczych ataków na terenie Europy, informuje Europejskie Centrum ds. Przeciwdziałania Terroryzmowi i Studiów Wywiadowczych.

  •  
    Na każde 110 osób na świecie jedna jest uchodźcą. Z raportu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, o którym pisaliśmy wczoraj, wynika, że uchodźców – nie migrantów – jest więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Europejski system udzielania azylu zawodzi na całej linii, a administracja Donalda Trumpa poprzez politykę „zero tolerancji” niweczy pracę aktywistów na rzecz praw człowieka.

    20 czerwca został w 2000 r. ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ świętem, które ma upamiętniać siłę i odwagę uchodźców na całym świecie. W wielu miastach (między innymi też w Polsce) tego dnia odbywają się akcje informacyjne. W naszym kraju co roku rozmaite wydarzenia tego dnia organizuje m.in. Polska Akcja Humanitarna.

     

  • 4558014670532131955060766.jpeg

    Historia lubi się powtarzać - powiadają. W 1944 roku dziesiątki tysięcy uciekających przed wojną Europejczyków skierowanych zostało do obozów dla uchodźców rozlokowanych w Egipcie, Palestynie oraz... Syrii.

    Dziś, dzięki ciężkiej pracy Sanny Dullaway możemy podziwiać wykonane przeszło 70 lat temu zdjęcia, w nowej, pełnej kolorów wersji.
  • Minister spraw zagranicznych Finlandii postanowił postawić się okoniem. Jego kraj odmówił przyjmowania nowych migrantów relokowanych z Włoch, póki wszystkie kraje UE nie zaczną solidarnie wypełniać zobowiązań.

  •  

    Czy lewica powinna zmienić swoje stanowisko w sprawie imigracji ekonomicznej? Pytanie krąży po Europie od kiedy w Niemczech Sahra Wagenknecht, przewodnicząca grupy Die Linke w Bundestagu założyła lewicowy ruch Aufstehen, zakwalifikowany jako „anty-imigracyjny”, choć broni on prawa do azylu i obowiązku przyjmowania uchodźców. W Nieuległej Francji (LFI) , francuskim odpowiedniku Die Linke, doszło do pierwszych starć ideowych w tej kwestii.

     Stanowisko Wagenknecht, według której „otwarcie granic dla wszystkich” jest „nierealistyczne” zdaje się popierać część członków LFI, reprezentowanych przez Djordje Kuzmanovica, jednego z rzeczników partii.

     

  •  

    Szwedzkie wybory parlamentarne 9  września były najbardziej dramatyczne w  powojennej historii kraju, co sprawia, że budowa nowego rządu może potrwać tygodnie. A nawet miesiące, jeżeli wybory trzeba będzie powtórzyć.

    Debaty wyborcze były tak ostre, że –  zdaniem zagranicznych obserwatorów – Szwecja jako pierwszy kraj skandynawski odcięła się od słynnej „politycznej poprawności”.

    Największą partią są  w  dalszym ciągu Socjaldemokraci, lecz już tylko z 28 procentami poparcia. Prawicowopopulistyczni i antyimigracyjni Szwedzcy Demokraci uzyskali 17,5  procent głosów i są tym samym drugą partią kraju, z którą jednak żadne inne ugrupowanie nie zamierza współpracować. Na razie.

     

  • Abu Jaffar pracował jako ochroniarz, ale gdy do Libanu zaczęli napływać uchodźcy, zmienił profesję. Jego zajęciem stało się wyszukiwanie zdesperowanych ludzi, którzy chcą sprzedać część swojego ciała.

  • Wyobraźmy sobie, że z dnia na dzień wszyscy mieszkańcy naszego kraju muszą uciekać zostawiając dorobek całego życia. Dołóżmy do tego część mieszkańców naszego sąsiada Ukrainy. Łącznie oba kraje opuszcza w ciągu jednego roku 65 milionów ludzi. Brzmi nierealnie prawda? Niestety, dane przedstawione przez raport ONZ szokują. W ubiegłym roku 65 milionów ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów z różnych regionów na świecie. Wszystkich imigrantów łączy jedno- ucieczka przed wojną, w którą zaangażowane jest USA.

  • Ponad stu nielegalnych imigrantów przebywających obecnie na terenie Bośni i Hercegowiny próbowało przedostać się do przejścia granicznego, przez które mogliby wejść na terytorium Chorwacji, a tym samym znaleźć się w granicach Unii Europejskiej. Ostatecznie policja zatrzymała pochód „uchodźców”, którzy sprawiają bośniackim władzom coraz większe problemy, między innymi z powodu posiadania broni i załatwiania wzajemnych porachunków.

     

  • W dwóch włoskich ośrodkach dla osób ubiegających się o azyl wybuchły protesty, które zakończyły się zabarykadowaniem imigrantów w zajmowanych przez nich budynkach. Włosi od dawna mają problemy ze zdyscyplinowaniem przybyszy z Afryki Północnej, zaś tym razem krytykują oni opieszałość włoskich służb w kwestii wypłacania im drobnych kwot na bieżące potrzeby, a także na doładowanie telefonów komórkowych.

     

  • Deportować hurtowo 40 tys. ludzi do Afryki, tj. wszystkich imigrantów-gojów – na to nie wpadło jeszcze żadne państwo, oprócz Izraela. Ale „Izrael jest rasistowskim krajem, gdzie kwestia czystości rasy pozostaje centralna” – mówi Avi Mograbi, izraelski reżyser, jeden z nielicznych przeciwników tej deportacji. Oto jak Izrael stał się politycznym wzorem europejskiej skrajnej prawicy.

     

  • Co najmniej 750 osób rozpoczęło wczoraj strajk głodowy w izraelskim obozie dla czarnoskórych imigrantów Holot na pustyni Negew. Przebywający w obozie ludzie w latach 2006-2012 przybyli do Izraela, by prosić o azyl. To protest przeciw zdecydowanej przez państwo żydowskie masowej deportacji wszystkich afrykańskich imigrantów, którzy pojawili się w Izraelu w tym okresie. Chodzi o ok. 40 tys. mężczyzn, kobiet i dzieci.

    Władze izraelskie do tej pory nie ujawniły, do jakiego właściwie kraju lub krajów mają zamiar wysłać dziesiątki tysięcy Erytrejczyków i Sudańczyków, lecz według niewielkiej izraelskiej Organizacji Pomocy Uchodźcom i Zwracającym się o Azyl w Izraelu (AORASI) chodzi prawdopodobnie o Rwandę (która temu zaprzecza).

    Program masowej deportacji imigrantów, zwany w Europie „rozwiązaniem izraelskim”, ma w zasadzie rozpocząć się z końcem marca, lecz już od kilku tygodni policja prowadzi – głównie w Tel-Awiwie – łapanki imigrantów, by ich koncentrować w Holot. Dostają oni wybór między wysłaniem do „afrykańskiego kraju trzeciego” a bezterminowym więzieniem.

    Według Adiego Drori-Avrahama, przedstawiciela AORASI, wczoraj policja izraelska zabrała z Holot siedmiu pierwszych imigrantów erytrejskich, którzy odmówili zgody na deportację. Zabrano ich, chociaż mieli jeszcze  miesiąc do namysłu. Przewieziono ich do nieustalonego więzienia, co wywołało strajk ludzi trzymanych w obozie.

    Wielu izraelskich duchownych i polityków przez lata prezentowało czarnoskórych imigrantów-gojów (nie-żydów) jako zagrożenie dla żydowskiej tożsamości Izraela.

    Program „oczyszczenia” kraju z Afrykańczyków był wspólnym dziełem rządzącego, ultranacjonalistycznego Likudu premiera Benjamina Netanjahu i otwarcie rasistowskiej partii Żydowski Dom, a szczególnie minister sprawiedliwości z tego ugrupowania Ayelet Shaked. Całkowita liczba czarnych imigrantów stanowi ok. 0,45 proc. ludności Izraela.

    Izraelski projekt przewidywał z początku deportację wszystkich w tym roku, lecz został skorygowany: deportacje mają odbywać się w rytmie 7500 osób rocznie, co znaczy, że jego realizacja ma zająć pięć lat. „Izraelskie rozwiązanie” spotkało się z b. ostrą krytyką ONZ, szczególnie Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców, lecz zyskało uznanie europejskich partii skrajnej prawicy i neonazistów.

    JSz  http://strajk.eu

  • Wyobraźmy sobie, że pan Kaczyński znudzony trochę i zniecierpliwiony paniami i panami z opozycji parlamentarnej i tych co nie załapali się do parlamentu dostaną od niego pocałunek miłości.

    Betonowe koło ratunkowe, dobre poprawnościowe danie – posypane cyjankiem wyrachowania niemalże makiawelicznego..

  • W Bozano na północy Włoch doszło do buntu imigrantów przebywających w miejscowym ośrodku, a jego bezpośrednią przyczyną było serwowanie przez miejscową kuchnię… jogurtów o zbyt bliskim terminie ważności. Przybyszom pochodzącym głównie z północnej Afryki nie dało się wytłumaczyć, iż są one nadal zdatne do spożycia, stąd też pracownicy obiektu musieli wezwać policję w obawie przed dalszą eskalacją napięć.

     

  • Ponad 90 procent osób ubiegających się o azyl w Danii skłamało o swoim pochodzeniu. W Szwecji 86 procent „nieletnich uchodźców” jest tak naprawdę dorosłymi.

    Władze duńskie stwierdziły, że 634 spośród 700 osób poszukujących azylu kłamało w kwestii swojej narodowości. Większość podawała się za członków prześladowanych mniejszości z Kuwejtu, ale prawie wszyscy byli z Iraku. Zdecydowana większość z nich nie dostała azylu i będzie deportowana.

  • Międzynarodowa organizacja Save the Children, która od roku wyłowiła 10 tysięcy imigrantów płynących z Libii oświadczyła, że zawiesza tę działalność. Ma to związek zarówno ze znacznym zmniejszeniem liczby tych osób jak i dochodzeniem prowadzonym przez włoskie władze w sprawie współpracy organizacji pozarządowych z przemytnikami ludzi.

  • Delegatura rządu Hiszpanii w mieście Ceuta w porozumieniu z władzami Maroka zdecydowała się zamknąć na tydzień granicę obydwu państw. W ostatnich dniach doszło tam bowiem do kolejnych zmasowanych ataków Afrykańczyków chcących wedrzeć się na terytorium Hiszpanii, co ostatecznie udało się około 260 osobom.

  • Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) zaniepokojony jest słabymi postępami językowymi imigrantów – analfabetów. Chodzi o ponad 40-tysięczną grupę, która mimo specjalnych kursów i dodatkowych szkoleń nie była dotąd w stanie opanować niemieckiego nawet na podstawowym poziomie.
    Jak donosi gazeta „Bild am Sonntag” zjawisko jest o tyle niepokojące, że analfabeci byli objęci intensywnym i kosztownym szkoleniem w małych grupach, w ramach nawet do 1300 godzin nauczania języka.

     

  • Od początku roku w Korei Południowej osiedliło się blisko pół tysiąca jemeńskich uchodźców, którzy uciekając przed wojną rozpoczętą przez Arabię Saudyjską i jej sojuszników zaczęli przybywać do tego kraju. Koreańczycy, wiedząc do czego w Europie Zachodniej doprowadziło otwarcie granic dla imigrantów, sprzeciwiają się jednak przyjmowaniu Jemeńczyków, a petycję w tej sprawie podpisało już kilkaset tysięcy osób.

     

  • Zamiast ewangelizować, zwalczać nierówności społeczne i ubóstwo, polscy hierarchowie wdali się w spór, czym różni się patriotyzm od nacjonalizmu. Od śmierci Jana Pawła II powoli, ale systematycznie spada wskaźnik dominicantes, czyli katolików biorących udział w niedzielnej mszy świętej. W 2005 roku wynosił on 45 proc., w 2012 – 40, w 2016 – 36,7 proc. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego nie podał jeszcze wyników za 2017, ale wygląda na to, że spadek trwa.

     

  • W poniedziałek w Paryżu prezydent Francji Macron, kanclerz Niemiec Merkel i premierzy Włoch i Hiszpanii Gentiloni i Rajoy oraz szefowa europejskiej dyplomacji Mogherini spotkali się z prezydentami Czadu i Nigru Idrissem Deby i Mahamadou Issoufou oraz premierem rządu zachodnio-libijskiego Fajizem As-Sarradżem, by „wyrazić poparcie dla krajów afrykańskich w kwestii kontroli szlaków migracyjnych”, czyli powstrzymać masową imigrację do Europy.

  • Francuska organizacja humanitarna Lekarze bez Granic (LbG) zawiesiła operację ratowania migrantów płynących w pontonach z Libii do Europy na skutek zakazu zbliżania się obcych jednostek do wybrzeży libijskich, wydanego 10 sierpnia przez rząd w Trypolisie.

    Uchodźcy z Syrii i Iraku u wybrzeży wyspy Lesbos / wikipedia commos
  • Niewielka włoska wyspa Lampedusa zyskała międzynarodowy rozgłos, kiedy do jej brzegów zaczęły przybijać łodzie z imigrantami uciekającymi z Libii i innych państw afrykańskich. Jej lewicowy burmistrz Salvatore Martello ma już jednak dość obcych przybyszy, którzy mają upijać się w lokalnych barach, kraść i molestować kobiety, dlatego też domaga się on zamknięcia ośrodka rejestracji i pobytu „uchodźców”.

  • Kolejna tragedia u wybrzeży Libii: tym razem z ponad 100 osób znajdujących się na łodzi, udało się uratować zaledwie 17.

    Wśród uratowanych są kobiety i dzieci. Udało im się ocalić życie, jednak przez wiele godzin czekali w wodzie aż nadejdzie pomoc. Informację o tragedii przekazał wczoraj późnym wieczorem generał Ajjub Kasim, rzecznik libijskiej marynarki wojennej.

     

  • image001
    Ludzie komendanta Al Biji szykuja się na nocny patrol (fot. Moises Saman)
  • Francuski prezydent Emmanuel Macron chce złagodzić skutki kryzysu imigracyjnego, dlatego postuluje stworzenie tak zwanych hotspotów w Libii. Osoby chcące przedostać się do Europy byłyby rejestrowane jeszcze w północnej Afryce, co zapobiegałoby podróżom na nasz kontynent osób nie kwalifikujących się do otrzymania azylu na terytorium państw Unii Europejskiej.

  • Międzynarodowy Fundusz Walutowy zalecił właśnie Hiszpanii przyjęcie do siebie ponad pięciu milionów imigrantów do 2050 roku, aby tym samym utrzymać obecny system zabezpieczeń społecznych. Rząd hiszpańskiej lewicy w ostatnim czasie poczynił kroki mające zadowolić międzynarodowe instytucje finansowe, ponieważ zaczął przyjmować statki z nielegalnymi imigrantami oraz szerzy propagandę dotyczącą braku rąk do pracy chociaż Hiszpania notuje rekordowe bezrobocie wśród młodych ludzi.

    Prognozy demograficzne OECD oraz badania Międzynarodowego Funduszu Walutowego są dla Hiszpanii mocno alarmujące, bowiem już w najbliższej przyszłości kraj ten może stać się drugim najstarszym krajem na świecie pod względem piramidy populacji. Niski wskaźnik urodzeń połączony ze wzrostem średniej długości życia powoduje, iż zdaniem finansistów Hiszpania powinna do 2050 roku przyjąć blisko 5,5 miliona imigrantów, z czego 90 proc. z nich powinno przypadać na osoby w wieku produkcyjnym.

     

  • Przedwczoraj w niemieckim Chociebużu odbyła się demonstracja przeciwników polityki azylowej rządu Angeli Merkel, a wcześniej władze tego miasta zapowiedziały, iż nie przyjmą do niego już więcej imigrantów. Niepokoje w mieście znajdującym się niedaleko granicy z naszym krajem są związane z serią ataków nożowników, zaś dokładniej grup imigrantów polujących na rdzennych mieszkańców jednej z największych miejscowości wschodnich Niemiec.

     

  • „Każdy ma prawo do życia” i „Dość przemytu i handlu ludźmi” – piekące słońce i te dwa transparenty witały w minioną środę 141 wykończonych migrantów, którzy od prawie tygodnia czekali na pokładzie Aquariusa na zawinięcie do jakiegoś europejskiego portu. Obecność tych transparentów – jeden należący do tych, którzy uważają, że ratowanie ludzi jest obowiązkiem, a drugi do maltańskiej prawicy – ilustruje dyskusję, która robi się w Europie paradoksalnie tym gwałtowniejsza, im mniej przybywa imigrantów. Ta dyskusja objęła też europejską lewicę, która zdaje się godzić powoli z panującymi nastrojami antymigracyjnymi.

     

  • Słowa ministra Sebastiana Kurza mają o tyle istotne znaczenie, że jest on nie tylko ministrem spraw zagranicznych Austrii, ale też przewodniczącym Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Kurz swoje przekonanie o konieczności zamykania przedszkoli dla muzułmańskich dzieci wypowiedział w trakcie dyskusji zorganizowanej przez wydawnictwo Kurier.

    – Oczywiście, one nie są potrzebne. Nie powinny w ogóle istnieć – powiedział Kurz podczas debaty. Swój pogląd uzasadniał tym, że sprzyjają one izolacji dzieci zarówno w językowym, jak i kulturowym sensie.

    Wypowiedź ministra Kurza jest o tyle ważna, że może być sygnałem o zaostrzeniu polityki wobec uchodźców przez niektóre kraje europejskie. Austria od początku tego roku wprowadziła radykalniejsze rozwiązania dotyczące integracji imigrantów.

    Zakazuje on m.in. zakrywania twarzy przez kobiety i noszenia odzieży umożliwiającej to w miejscach publicznych, zakrywania głowy chustami przez urzędniczki państwowe, sędziny i prokuratorki, a także zakazuje propagowania salafickiej odmiany interpretacji Koranu.

    Poza tym prawo to wprowadza obowiązkowe kursy języka niemieckiego, a odmowa uczestniczenia w nich może oznaczać zmniejszenie pomocy socjalnej dla imigranta. Wprowadza też propozycje prac publicznych.

    Jak ocenia się w Austrii, nowy program integracji imigrantów kosztować będzie 100 milionów euro.

    MW http://strajk.eu/

  • Ponad milion ludzi wróciło do Syrii, informuje rosyjskie Centrum Przyjęcia, Rozmieszczenia i Ulokowania Uchodźców. Dokument szacuje liczbę powracających na 1 216 796 osób licząc od 15 września 2015 roku. Wśród nich było 364 tys. kobiet i 620 tysięcy dzieci. Codziennie do swojego kraju wracają kolejni ludzi, wygnane wojną ze swoich domów. W ciągu ostatniej doby z Libanu powróciło 64 uchodźców, w tym 18 kobiet i 34 dzieci.

    Jak ocenia Centrum, chęć powrotu do Syrii wyraziło kolejne około 1,7 miliona ludzi.

     

  • Sobotnia demonstracja muzułmanów w Kolonii przeciwko islamskiemu terroryzmowi okazała się frekwencyjną porażką.Z zapowiadanych tysięcy uczestników w centrum miasta zebrało się kilkaset osób, w tym wielu rodowitych Niemców. Największe zrzeszenie islamskie w RFN DITIB, zbojkotowało imprezę tłumacząc się trwającym właśnie ramadanem.

  • Zgoda, jest to nudne zawołanie, że coś tam się kończy, zwłaszcza, że PiS kończył się 1234 razy i PO tak połowę z tego, ale nie można poszukiwać na siłę oryginalności, gdy gołym okiem widać zmianę kursu. W polityczno-towarzyskich koteriach nie ma przypadku, tutaj nikt nikogo nie musi przekonywać do odpowiednich postaw, wszystko jest jasno określone.

  • Niewidzialni uchodźcy atakują nasza ukochaną ojczyznę. „Sytuacja w sterroryzowanych przez islamskich imigrantów polskich miastach granicznych jest tak napięta, że grozi linczem, co chętnie wykorzystałyby niemieckie media. Być może nawet jako pretekst do interwencji zbrojnej (…). Sytuacja może się szybko wymknąć spod kontroli.Interwencja w obronie prześladowanych to znana w prawie międzynarodowym instytucja, w której cywilizowany świat najeżdża na ten barbarzyński.

  • Nie zgadzam się z opinią dotyczącą koniecznej pomocy uchodźcom i wstydu za nasz polski naród, wygłoszoną w programie „Pracownia Betleja”. Zdziwiłem się, oglądając ten odcinek, gdyż usłyszałem słowa prowadzącego mówiące, że ,,wstydzi się za Polskę i Polaków”. Po obejrzeniu programu Rafała Betlejewskiego emitowanego na YouTube zdecydowałem się napisać do Państwa swoje refleksje. Zdziwiłem się, oglądając ten odcinek, gdyż usłyszałem jego słowa mówiące, że ,,wstydzi się za Polskę i Polaków”.

  • Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) szacuje, że do Włoch w ciągu ostatnich lat dotarło siedemset tysięcy migrantów.

    Artykuł 19 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej skutecznie powstrzymuje Włochy i innych członków UE przed deportacją migrantów do większości krajów świata islamskiego. Pomimo tego nowy minister spraw wewnętrznych, Matteo Salvini, zapowiedział, że ograniczy środki przeznaczone na pomoc dla migrantów oraz deportuje tych, którzy przebywają w kraju nielegalnie. „Nie mamy dość miejsc pracy i domów dla Włochów, nie wspominając o połowie Afryki. Musimy kierować się zdrowym rozsądkiem”, powiedział Salvini. W Lombardii, którą zamieszkuje jedna czwarta wszystkich imigrantów w kraju, Salvini zapowiedział prowadzenie „polityki otwartych drzwi dla właściwych osób i [wręczenie] biletu w jedną stronę tym, którzy sprawiają problemy i myślą, że będziemy ich utrzymywać”.

     

  • Politycy niemieckiej chadecji (CDU/CSU) rozważają zmianę polityki wobec uchodźców z Syrii. Wygląda na to, że Republika Federalna nie będzie już bezpieczną przystanią dla uciekinierów z terenów zrujnowanych wojną. Chyba, że pomysł zostanie storpedowany przez koalicjantów.

     

  • Zorientowani w historii upadku III Rzeszy wiedzą, że to nie jest mój tytuł.
    Tak, to tytuł książki ministra skarbu Henry Morgenthau Jr. w rządzie F.D. Roosvelta wydanej w październiku 1945 roku przez wydawnictwo Harper & Brothers. A podtytuł brzmiał – "Plan dla Niemiec".
    Współgrał z tym plan innego bliskiego współpracownika prezydenta Stanów Zjednoczonych, Theodore N. Kaufamana – Gremany Must Perish. Czyli – Niemcy muszą umrzeć.

  • Dziennik „Welt am Sonntag” zwrócił się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z pytaniem o szacunkową liczbę uchodźców, którzy mogą przybyć w ramach akcji łączenia rodzin. Niemcy nie boją się nowej fali uchodźców.

  • Liczba uchodźców, którzy nie posiadają żadnego wykształcenia jest dużo większa niż się spodziewano, wynika z danych Federalnego Urzędu Pracy Niemiec.

  • Problemy Niemców z imigrantami nie tylko nie są rozwiązywane, ale jeszcze dodatkowo stale się pogłębiają. Okazuje się bowiem, że administracja nie wie gdzie znajduje się blisko 30 tysięcy osób z odrzuconymi wnioskami o azyl, podczas gdy powinny one opuścić kraj. Ponadto w przeddzień Dnia Wszystkich Świętych w mieście Essen grupa około 200 przybyszy z Afryki zaatakowała osoby bawiące się w tak zwane „Halloween”.

  • Pierwszą osobą obwinioną w Niemczech o złamanie prawa, które weszło w życie 1 stycznia, jest należąca do antyimigranckiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) Beatrix von Storch, niemiecka posłanka do Parlamentu Europejskiego i teraz Bundestagu. Jej rasistowski wpis na Twitterze i Facebooku usunięto, a ona sama będzie odpowiadać za „podżeganie do nienawiści”.

     

  •  
    „Granice otwarte dla wszystkich to naiwność. I przede wszystkim to nie może być polityka lewicy” – te słowa Sahry Wagenknecht, medialnej twarzy niemieckiej, radykalnej Die Linke poruszyły nie tylko niemiecką lewicę. Według niej, ze skrajną prawicą Alternatywy dla Niemiec  (AfD) należy walczyć na jej terenie ideowym. Dlatego 4 września zostanie ogłoszone powstanie Aufstehen – nowego  ruchu lewicowego przeciwnego imigracji.

     Sahra Wagenknecht, przewodnicząca grupy parlamentarnej Die Linke, zdaje się wprowadzać w życie tendencję na europejskiej lewicy, która rysuje się już od pewnego czasu, ale idzie dużo dalej: nowy, niemiecki ruch lewicowy ma być równie radykalny jak partia Die Linke, która zawsze chciała za taki uchodzić, ale ze znaczną zmianą w stosunku do imigracji: „Trzeba skończyć z samozadowoleniem  lewicy w sprawie kultury gościnności.”

     

  • Zaledwie jedna czwarta imigrantów, którzy przybyli do Niemiec po wybuchu kryzysu przed trzema laty, znalazła jakiekolwiek zatrudnienie, przy czym tylko co piąty pracuje na etacie zapewniającym pełnię świadczeń. Instytucja odpowiadająca za przeprowadzenie badań w tej sprawie alarmuje, że w takim tempie dopiero za pięć lat pracę znajdzie połowa imigrantów, chociaż to między innymi brak rąk do pracy w Niemczech był jednym z głównych argumentów mających przemawiać za utrzymywaniem „polityki otwartych granic”.

     

  •  W 2017 roku w Niemczech 950 razy ofiarami ksenofobicznych ataków padali muzułmanie oraz ich instytucje lub świątynie. Ranne zostały w sumie 33 osoby. Celem 60 ataków były meczety. Informację podał regionalny dziennik „Neue Osnabrücker Zeitung” na podstawie danych z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
     
     
  •  
    Kilka dni po awanturze między prawicowymi CDU i CSU sondaż wskazuje, że Niemcy są zmęczeni imigracyjnymi problemami. Bawarska CSU Horsta Seehofera zażądała od swojego koalicyjnego partnera – CDU – zmiany kursu w polityce imigracyjnej. Chodziło przede wszystkim o nie wpuszczanie do Niemiec imigrantów, którzy zostali zarejestrowani jako uchodźcy w innych krajach lub nie mają dokumentów potwierdzających ich tożsamość. CDU Angeli Merkel jest zaś zdania, że takie decyzje można podejmować tylko w porozumieniu z innymi członkami Unii Europejskiej. Kanclerz zaproponowała szereg dwustronnych porozumień z krajami Unii w tej sprawie.
     
     
     
  • Jest to tekst, którego autorstwo przypisywane jest słynnemu komikowi, ale podobno to nie on go napisał. Mógłby, bo jest i śmieszny i trafny. W rzeczywistości ponoć jest to internetowy mem, który powstał około 2005 roku – autor nieznany.

    John Cleese dokonał analizy zagrożenia terrorystycznego w Europie w 2015 roku.

  • Szeroko rozumiane elity władzy w licznych krajach Europy uczyniły sobie z ideologii multikulturalizmu swoistą „religię polityczną”.
     Pozwalała ona żyrować pomysły krótkowzrocznych ekonomistów, którzy, ciągle spragnieni zysku i taniej siły roboczej, ochoczo zachęcali rządy do przyjmowania imigrantów. A także była po myśli lewicowych intelektualistów, dążących do trwałej przebudowy społeczeństwa w duchu marksizmu kulturowego, gdzie kultura europejska w swoich narodowych odłamach uznana została za wroga, którego należy zniszczyć.

    Wszystkich zaniepokojonych stanem rzeczy – imigranckimi gettami, szariackimi (samo)sądami, czy znacznym poziomem dezintegracji – nazywano po prostu rasistami. Od czasu do czasu płonęły samochody, przypadkowi ludzie ginęli w zamachach dżihadystów, a wiele spokojnych miejsc w Europie Zachodniej zmieniło się w „ludzką dżunglę”. Wydawać by się mogło, że wobec powyższych zjawisk dni multikulturowej utopii są policzone.

    Douglas Murray w wydanej niedawno książce „Przedziwna śmierć Europy” przypominał główne przesłanie przemówienia Angeli Merkel w Poczdamie (2010), dające się streścić krótko: „Multi-kulti ist tot”.

     

  •  
    W jesiennej ramówce telewizji TVN ma się pojawić program pt. “Wracajcie, skąd przyszliście”. To kontrowersyjny reality-show, format wywodzący się z Australii. Celebryci przebędą szlaki pokonywane przez dzisiejszych uchodźców, ale w odwrotną stronę.

    Idea programu jest zbliżona do emitowanego już w TVN “Azja Ekspress”, w którym gwiazdy porzucały swoje wygodne życie, by na oczach widzów doświadczać “przygód” pośród slumsów i bezdroży krajów Azji Płd.-Wsch. We “Wracajcie, skąd przyszliście” będą mieli za zadanie przebyć drogę, jaką podejmują uchodźcy napływający do Europy z Bliskiego Wschodu, kierować się jednak będą w przeciwnym kierunku – do miejsc, z których przybywają.

    Formuła programu od początku wzbudzała kontrowersje zarówno w Australii, gdzie powstał ten format, jak i w krajach, gdzie lokalne stacje telewizyjne emitowały własne wersje, m.in. w Niemczech, Szwecji, Holandii i Danii. Podstawowy zarzut dotyczy trywializacji palącego problemu społeczno-politycznego i próby ujęcia go w ramy programu o charakterze de facto rozrywkowym. “Azja Ekspress” miało uwrażliwić odbiorców na problem biedy w krajach Globalnego Południa.

     

  • Władze włoskie podały, że od połowy lipca liczba migrantów płynących z Libii do Europy spadła aż o 70 proc. Stało się tak, gdyż pieniądze z Włoch i Unii przeznaczone na „uregulowanie kryzysu migracyjnego” trafiają teraz do Libii, w tym do islamskich ugrupowań zbrojnych powiązanych z Państwem Islamskim (ISIL).

  • Polityk włoskiej Ligi Północnej, Attilio Fontana wywołał spory skandal w swoim kraju, ponieważ w radiowym wywiadzie bronił tożsamości Włoch przed zgubnymi skutkami napływu imigrantów. Były samorządowiec stwierdził wręcz, że włoskie społeczeństwo musi wybrać, czy zamierza powstrzymać negatywne skutki tego procesu, czy też włoski etnos oraz biała rasa mają ulec zagładzie pod naporem przedstawicieli obcych kultur.

     

  • Policja niemiecka przeprowadziła w środę wielką operację przeciwko międzynarodowej szajce przemytników ludzi. Polscy mundurowi udzielili wsparcia. Przestępczym procederem trudnił się „rodzinny klan polsko-syryjski”. Zadowolony niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière powiedział, że policji federalnej i polskiej Straży Granicznej udało się „rozbić polsko-syryjską bandę przemytników ludzi, która działała profesjonalnie przez całe kraje i kontynenty”. Rozkaz do rozpoczęcia akcji wydał nadinspektor Markus Pfau z  Halle. Ponad 170 funkcjonariuszy policji federalnej wyruszyło jeszcze przed świtem.

     

  • Poprawność polityczna zapewnia muzułmańskim terrorystom swobodę działania, paraliżując nasze społeczeństwa i czyniąc Zachód bezbronnym.

  • Prymas Polski Wojciech Polak zapowiedział, że będzie suspendował wszystkich księży występujących przeciwko przyjmowaniu do Polski „uchodźców”, ponieważ jego zdaniem „chrześcijanin nie może zamknąć się przed uchodźcą”, bowiem to właśnie w nich „cierpi Chrystus”. Dodatkowo duchowny zapowiada intensyfikację propagandy na rzecz przyjęcia imigrantów spoza Europy, co w jego opinii powinno zmienić nastawienie społeczeństwa do tego problemu.

  • Kim są zamachowcy? Wprawdzie ISIS i inne Al Kaidy ochoczo "podpinają się " pod autorstwo zamachów, ale niekoniecznie tak jest. Choćby z powodu 'prymitywizmu" narzędzi zamachowców.  Może sprawcy działają indywidualnie? Uzasadnienie łatwo znaleźć. Zemsta.

    Można sobie wyobrazić, że Syryjczyk, Libijczyk miał rodzinę z który mieszkał w swoim kraju. Wiemy, jak "koalicja zachodnia" uszczęśliwiła np. Libijczyków niosąc im wolność. Przy pomocy bombardowania. Pod bombami zginęła rodzina.

  • Czy można powiedzieć jeszcze coś nowego na temat uchodźców? Pomijam cała prasę i Internet, ale na przykładzie FB. Opisy od A do Z. Przyjmować, nie przyjmować. Powody, przykłady jacy to Oni są. Ktoś pisze,  pełen uznania dla Muzułmanów, jak to pewien śniadolicy podał mu zapomnianą w pociągu ładowarkę do telefonu. Rozwodzi się nad tym przykładem jacy to Oni szlachetni.
    Natychmiast pojawiają się komentarze jacy to są dranie i przykłady z haniebnego zachowania,

  • Sojusznik PiS robi woltę. Mimo zaciekłej kampanii antyimigracyjnej, na którą Viktor Orbán wydał 71 milionów euro, Węgry przyję- ły w ubiegłym roku prawie 1300 uchodźców. Informację podał Kristóf Altusz, zastępca sekretarza stanu węgierskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w rozmowie z gazetą „Times of Malta”. Dodał też, że bardzo często te przypadki nie były nagłaśniane przez rząd, ponieważ mogłoby to narazić beneficjentów na niebezpieczeństwo.

    Orbán kłamie

     

  • Prawicowy ruch młodzieżowy Identitarians zebrał 65 000 euro na akcję śledzenia i zakłócania działalności statków organizacji pozarządowych, wyławiających nielegalnych imigrantów na wodach Morza Śródziemnego i przewożących ich do Europy.

  • We Włoszech poziom obaw przed imigrantami osiągnął najwyższy poziom od 10 lat. W badaniach aż 46% osób stwierdziło, że uważają imigrantów za zagrożenie dla swojego osobistego bezpieczeństwa i porządku publicznego. W lutym uważało tak 40% osób, ale 5 lat temu zagrożenie czuło tylko 26% osób.

  • Komisja Europejska zadecydowała o wszczęciu procedury o naruszenie prawa unijnego wobec krajów, które nie biorą udziału w programie relokacji uchodźców. To Polska, Węgry i Czechy.
    JAK SOBIE RADZI UE Z RELOKACJA?

  • Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odrzucił wnioski Słowacji oraz Węgier, które przed dwoma laty zdecydowały się zaskarżyć system obowiązkowych kwot „uchodźców”, narzuconych unijnym państwom przez Komisję Europejską. Sędziowie trybunału uznali, iż mechanizm ten jest proporcjonalny względem konieczności pomocy Grecji i Włochom, na terytorium których znalazły się masy imigrantów.

  • Włoska komisja parlamentarna domaga się wprowadzenie służb policyjnych na statki, lub w pobliżu tych statków, organizacji charytatywnych ratujących migrantów u wybrzeży Libii.

    Nicola Latorre, przewodniczący komisji obrony w Senacie oznajmił, że taki ruch zapewniłby rozpoczęcie dochodzeń w sprawie przemytu ludzi już na morzu, gdzie „łatwo zgubić kluczowe dowody”.

  • Uchodźca do bicia i organizowania zamachów potrzebny od zaraz. Beata Szydło: „Jeżeli nie dostrzegacie , że dzisiaj zagrożenie terrorystyczne jest faktem, który każdego dnia może dotknąć każde państwo w Europie i uważacie, że Polska nie powinna się bronić, to idziecie ręka w rękę z tymi, którzy wymierzają tę broń przeciwko Europie, przeciwko nam wszystkim”3 dni później uzbrojeni śniadolicy mężczyźni napadli na Polaka. Do zamachu terrorystycznego nie przypadkiem doszło w duchowej stolicy Polski.

  • Syryjska Republika Arabska powołała nowy organ koordynacyjny zajmujący się powrotem do kraju uchodźców, którzy uciekli z niego w ciągu ostatnich siedmiu lat z powodu powoli wygasającego konfliktu zbrojnego. Przedstawiciel syryjskiego państwa przy Organizacji Narodów Zjednoczonych zadeklarował jednocześnie, że władze w Damaszku są zainteresowane powrotem Syryjczyków do ich ojczyzny, ale jest on również uzależniony od cofnięcia sankcji ekonomicznych osłabiających krajową gospodarkę.

     

  • – To znamienny trend i znamienna liczba – tak rzecznik Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) Andrej Mahecić skomentował informację, że od początku roku pół miliona Syryjczyków wróciło do swoich domów.

  • Kanton Valais w południowej Szwajcarii będzie pierwszą z dwudziestu sześciu tego typu jednostek terytorialnych, które wprowadzą obowiązkową edukację seksualną dla przebywających w nim „uchodźców”. Władze regionu twierdzą, iż tym samym przybysze z Bliskiego Wschodu, mający mieć podstawowe braki w wiedzy na temat biologii, zostaną zapoznani z zachodnią kulturą, a część szwajcarskich polityków chce wprowadzić takie rozwiązanie na terytorium całego kraju.

     

  • Od czasów ogłoszenia stanu wojennego w  Polsce mieszkam w  Szwecji. Czyli ho, ho albo i dłużej! Sporo, bo ponad trzydzieści pięć lat. Zastałam Szwecję jako kraj bezpieczny i przyjazny. Dobrze zorganizowany i  praworządny. Tak się czułam przez długi czas: bezpieczna i  zaopiekowana. Miałam dobrą pracę i  godziwą płacę. Ale dziś? To koniec Szwecji, jaką znamy!

  • Sfinansowany przez Unię Europejską dokument dla dziennikarzy „Informowanie o migracji i mniejszościach” jest próbą wprowadzenia autocenzury w trudnym temacie, uważa pisarz Bruce Bawer, autor książki o radykalnym islamie w Europie. Jakie są to zalecenia? „Nie dawać przestrzeni poglądom skrajnym, tylko w celu ‚pokazania innego stanowiska’”. Raport ostrzega także przed „sensacyjnym i upraszczającym pisaniu o imigracji”, bo „może to rozpalać istniejące społeczne uprzedzenia”.

  • W Paryżu zakończyło się poświęcone imigracji spotkanie przywódców Włoch, Francji, Niemiec i Hiszpanii z szefami rządów Libii, Nigru i Czadu. Nie wydano oficjalnego komunikatu, ale prezydent Macron powiedział o głównych ustaleniach szczytu.

  •  
    W tydzień po uratowaniu przez włoski okręt straży przybrzeżnej Diciotti  ok. 200 migrantów z Afryki, większość z nich nie może go opuścić, mimo że w końcu pozwolono mu przybić do włoskiego portu w Katanii na Sycylii. Włochy przyjęły tylko kilkunastu nieletnich i osoby w ciężkim stanie, reszta koczuje na pokładzie w oczekiwaniu na decyzję rządów europejskich.

     „Nikt nie wysiądzie we Włoszech bez mego pozwolenia” – powtarzał dziś w radio włoski minister spraw wewnętrznych i wicepremier Matteo Salvini, który tego pozwolenia dla Afrykańczyków z Diciotti wydać nie chce. To precedens: do tej pory nie zezwalał na przybijanie statków z migrantami należących do międzynarodowych organizacji humanitarnych, a tym razem chodzi o włoską jednostkę, która już jest w porcie.

     

  • Przegląd dokonany przez władze Finlandii w tamtejszych ośrodkach dla azylantów wskazuje, iż brakuje w nich blisko pięciu tysięcy osób, które przybyły do kraju w związku z kryzysem imigracyjnym. „Uchodźcy” oczywiście nie poinformowali o zmianie miejsca swojego pobytu, czyli mówiąc wprost po prostu uciekli z przygotowanych dla nich obiektów.

  • David Beasley, szef Światowego Programu Żywnościowego ONZ, alarmuje: zbliża się kolejny okres głodu, który przygna do Europy nowych uchodźców – tych, którzy obecnie przebywają w obozach w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Dyrektor wykonawczy World Food Programme w rozmowie z „Die Zeit” nie pozostawia złudzeń: „Warunki życia w obozach dla ludzi uciekających przed wojnami w ich krajach, uległy dramatycznemu pogorszeniu przed kryzysem migracyjnym w Europie w 2015 r. Szczególnie odczuwalny był brak jedzenia. Zapłaciliśmy wówczas wysoką cenę za nasz błąd. Obawiam się, że niebawem to się powtórzy.”

  • Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Bogusław Liberadzki nie tylko chce ściągnąć do Polski imigrantów, ale dodatkowo postuluje wprowadzenie języka arabskiego do polskich szkół. Europoseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej twierdzi, że taki krok pomógłby w integracji „uchodźców” ze społeczeństwem.

  • Być może już 10 listopada 20-letni Guerlin Butungu dowie się, na  jak długo trafi za  kraty. Za  gwałt zbiorowy grozi mu do 12 lat, za rozbój z niebezpiecznym narzędziem do 20 lat. Do tej pory odbyły się dwie rozprawy – 3 i 17 października. Na  pierwszą, miesiąc po  aresztowaniu gwałciciela, do auli im. Borsellino i Falcone wpuszczono dziennikarzy, zabraniając im jednak fotografowania oskarżonego i jego peruwiańskiej ofiary.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: