Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Firma Gabriel Resources szantażuje Rumunię. Kanadyjska firma Gabriel Resources zamierzała wydobywać w Rumunii złoto nie licząc się z konsekwencjami społecznymi i środowiskowymi.

Po protestach straciła licencję na prace. Teraz żąda horrendalnego odszkodowania.4 mld 400 mln dolarów amerykańskich – to kwota, której Gabriel Resources zamierza domagać się przed trybunałem przy Banku Światowym. O tym, że przedsiębiorstwo pozwało rząd w Bukareszcie było wiadomo od roku. Teraz opinia publiczna dowiaduje się, że firma wyceniła swoją krzywdę na kwotę, która jest m.in. trzy razy wyższa niż roczne wydatki Rumunii na służbę zdrowia. Łatwo się domyślić, jak konieczność jej wypłacenia uderzy w karpacki kraj.

Więcej…
Przygody

Więcej…
Ludzie

Prawdziwy problem większości ludzi –  KIM JESTEŚMY?LUDŹMI!!!CZEGO CHCEMY?SZCZĘŚCIA!CO ROBIMY, BY JEOSIĄGNĄĆ?NIC!!!

Więcej…
Jak wyglądają modelki "Playboya" po 50 latach?

{jcomments on}386681473240922705626372.jpeg

Słynny magazyn erotyczny ma na karku ponad sześć dekad i przez te wszystkie lata wypracował sobie bardzo specyficzną estetykę, której głównymi filarami były i są tzw. "króliczki Playboya", czyli młode, seksowne dziewczyny chętnie pozujące do zmysłowych zdjęć.

Całkiem niedawno Nadav Kander - fotograf zatrudniony w New York Mag dotarł do modelek, które wiele lat temu rozbierały się na potrzeby magazynu Hugh Hefnera. Oto jak piękne "króliczki" wyglądają teraz.

Więcej…
Działo się (107)

Kryterium wyboru informacji chyba nie istnieje, a w każdym razie jest ogromnie subiektywne. Czasami skupiamy się na faktach tylko ciekawych, intrygujących albo po prostu zabawnych.

OTO TE FAKTY:

 

Więcej…
A A A

żołnierze wyklęci

  • Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza w ramach rutynowej procedury odtajniła i opublikowała w internecie kolejne setki tysięcy dokumentów z lat bezpośrednio po II wojnie światowej. Wiele z nich dotyczy Polski: sytuacji politycznej i gospodarczej.

  • Historyk z gdańskiego oddziału IPN, znanego m.in. ze zwalczania pamięci o antyfaszystowskich ochotnikach na wojnie domowej w Hiszpanii, nie został szczególnie surowo ukarany za obrażanie mieszkańców wsi Czarne, niechętnych budowie pomnika „żołnierzy wyklętych”. Skończyło się na naganie.

     „Popis” Piotra Szubarczyka na spotkaniu w domu kultury w Czarnem wywołuje niesmak i konsternację. Przypomnijmy, że historyk przybył do miejscowości, by przekonać mieszkańców do idei budowy pomnika „żołnierzy wyklętych”, o czym mieli oni zdecydować w referendum.

     

  • Jednak można jeszcze w Polsce powiedzieć prawdę o „żołnierzach wyklętych”. Prokuratura w Częstochowie nie będzie ścigać radnej, która przypomniała o antysemityzmie niektórych z nich i o cywilnych ofiarach powojennych leśnych oddziałów.

  • Jak co roku w regionie hajnowskim koniec stycznia i początek lutego to czas, gdy wspomina się ofiary „wyklętego bohatera” – kpt. Romualda Rajsa „Burego”. 27 stycznia jego oddział porwał z Łozic kilkudziesięciu chłopów razem z wozami. 31 stycznia ci, którzy byli prawosławnymi Białorusinami, zostali rozstrzelani. Katolików wypuszczono.

     

  • Dwa lata wytrzymywałem namiętne naprawianie naszej najnowszej historii przez obecną władzę, a zwłaszcza przez jej zbrojne ramię, czyli prokuraturę pamięci narodowej, zwaną – chyba dla żartu –  instytutem. Słowo „instytut” kojarzy się w naszym języku z pracą naukową i w definicjach encyklopedycznych oznacza „samodzielną jednostkę badawczą lub jednostkę badawczą w  strukturze uczelni, większą od katedry i mniejszą od wydziału”. O prokuratorach śledzących postacie historyczne definicje nie wspominają. Wyklęci Związani z tą instytucją lub pozostający pod jej wpływem nasi najbardziej aktywni naprawiacze historii, to z reguły ludzie z  trudem pamiętający czasy późnego Gierka, kiedy w krótkich jeszcze majteczkach oglądali „Misia z  okienka”.


  • W Skawinie na lekcji polskiego dzieci odgrywały scenę strzelania przez funkcjonariusza UB w potylicę „żołnierzom wyklętym”.

  • Wyklęci coraz więcej miejsca zajmują w naszej rzeczywistości i obraz to zakłamany. To istotne, bo historyczne kłamstwo ma kształtować naszą współczesność, nasze oceny i nasze wybory. A jeśli chcecie PT Czytelnicy i Dyskutanci wiedzieć coś ponad to oficjalne kłamstwo, pokornie proszę o przeczytanie artykułu: Ernest Skalski: Prawda i kult, który tu od paru lat publikuję na Dzień Żołnierzy Wyklętych, wprowadzając niewielkie modyfikacje.

     

  • PiS uprawia politykę ahistoryczną. 19 stycznia 1945 r. w tydzień po tym, jak ruszyła zimowa ofensywa Armii Czerwonej z nad Wisły ku Odrze, gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” pełniący obowiązki Komendanta Głównego Armii Krajowej (poodejściu gen. Bora-Komorowskiego do niemieckiej niewoli) wydał rozkaz rozwiązujący tę organizację i zwalniający jej żołnierzy od przysięgi. To skądinąd bardzo ważne wydarzenie w dziejach polskiego wojennego ruchu oporu nie przyciąga uwagi jego dzisiejszych apologetów.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: