Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Czechy: aż 100 zachorowań na odrę. Podziękujmy nieszczepionym

Czeskie Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że od dziś służbom medycznym będzie pomagać wojsko – szkolone przez ostatni tydzień w związku ze wzrostem zachorowań głównie w okolicy Pragi (70 przypadków).

Tydzień temu zamknięto część szpitalnego oddziału ratunkowego praskiej kliniki Motol w związku z kontaktem personelu z odrą. Czescy pacjenci są odsyłani do innych placówek ratunkowych. Ta sytuacja potrwa jeszcze do niedzieli.

 

Więcej…
Czas

Kliknij i zobacz więcej!

 

Kliknij i zobacz więcej!

Więcej…
Spuścizna Lecha Kaczyńskiego

Kawaler najwyższego odznaczenia Związku Solidarności Polskich Kombatantów „Semmler Fidelis” („zawsze wierny”). Niezamężna żona dwóch mężów. Matka dwojga dzieci ustalanego sądownie ojcostwa. Posiadaczka torebki Louisa Vuittona za 15 tys. zł,

Więcej…
„Gnida” dewastuje „szefa mafii”

Prezydent Trump oczami byłego szefa FBI. W pierwszej połowie kwietnia przez Biały Dom przewaliły się dwa kataklizmy polityczne o sile dotąd nienotowanej. Pierwszy atak żywiołu przybrał postać akcji agentów FBI. Weszli o  świcie do  mieszkania i  dwóch biur Michaela Cohena, prywatnego adwokata prezydenta. Wyszli z dokumentami, rachunkami, komórkami, twardymi dyskami, zarejestrowanymi na taśmach rozmowami telefonicznymi. To „atak na nasz kraj”, zarzucał Trump, lecz funkcjonariusze mieli nakaz rewizji od sędziego federalnego. Cohen nie jest prawnikiem sensu stricto – to spec od brudnej prawnej roboty Trumpa.

 

Więcej…
Amerykanie pozostaną w Syrii

Amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson zapowiedział, że żołnierze z jego kraju pozostaną w Syryjskiej Republice Arabskiej na czas nieokreślony, ponieważ Stany Zjednoczone nie chcą powtórzyć błędów ze swojej irackiej interwencji. Tym samym celem Amerykanów jest całkowite zniszczenie Państwa Islamskiego, lecz Tillerson zdobył się dodatkowo na daleko posuniętą szczerość i dodał, iż Waszyngton nie chce umocnienia się władz w Damaszku i rozszerzenia strefy swoich wpływów przez Teheran, co dla syryjskiego rządu jest wypowiedzeniem aktu agresji przeciwko suwerenności kraju.

 

Więcej…
A A A

praca

  • Międzynarodowe święto pracy. 1 Maja – dzień trwale wpisany w czasy PRL-u, dzień masowych pochodów, festynów, dzień świąteczny bez względu na motywację (lub jej brak) świętujących ludzi.

    Kto pamięta tamte czasy, kto urodził się, żył i pracował w tamtych czasach, jak się terazmówi – słusznie minionych, pamięta również tamte majowe święta.

    Jest rok 2018. Minęło prawie trzydzieści lat od transformacji i zmiany wypracowanej i przyjętej podczas obrad Okrągłego Stołu. Trzydzieści lat to jedno pokolenie. Zmieniło się wszystko, ustrój i nazwa państwa, struktura gospodarki, a zwłaszcza struktura jej własności, nasze miejsce w świecie wyznaczane sojuszami i politycznymi i traktatami.

     

  •  „Statysta to nie BYDŁO, nie STONKA i nie ZŁO konieczne” – zwracają uwagę organizatorzy fejsbukowego wydarzenia  „Strajk Statystów i Epizodystów”, którzy postanowili nagłośnić warunki pracy panujące w branży filmowej. Okazuje się, że zarobki aktorów występujących w tle są dramatycznie niskie.
     
  • 20 tys. odszkodowania zasądził Sąd Najwyższy byłemu już pracownikowi Poczty Polskiej, który przez dłuższy czas lat padał ofiarą mobbingu ze strony bezpośredniej zwierzchniczki, a od kierownictwa firmy nie doczekał się realnej pomocy. Sąd Zaznaczył, że w podobnych sprawach zadośćuczynienie ma nie tylko rekompensować krzywdę.

  • Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że polscy urzędnicy należą do najstarszych w Europie (zajmujemy czwarte miejsce). Co trzeci pracownik polskiej budżetówki ma więcej niż 55 lat. Dlaczego tak się dzieje? Młodych odstrasza opinia „nieroba” i poniżająco niskie wynagrodzenia.

    Pracowników administracji publicznej w wieku 34 lat i poniżej jest zaledwie 6 procent. W 2013 roku średnia liczba kandydatów w naborze na stanowisko w urzędach centralnych wynosiła 31, w roku 2017 – 7. Analitycy wieszczą, że za parę lat nie będzie kim obsadzić kadry urzędnicze, jeżeli państwo nie zmieni swojego modus operandi w tym zakresie. Wskazują na to również dane z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów raz szefa Służby Cywilnej.

     

  • „Dopiero jesienią” – usłyszeli zatrudnieni w sieci dyskontów Biedronka od swoich przełożonych. To odpowiedź na pytanie o urlopy. Załogi są wściekłe. „Zaplanowaliśmy już sobie wakacje” – mówią pracownicy. Powodem takiej decyzji są problemy kadrowe.

  • Brak rąk do pracy wymusił na Biedronce podwyżki. Już od 1 stycznia sprzedawcy-kasjerzy, pracownicy centrów dystrybucyjnych i zastępcy kierowników sklepów dostaną od 100 do 350 zł więcej, w zależności od zakresu obowiązków, stażu pracy i miejsca wykonywania pracy.

     

  • „Gazeta Wyborcza” dotarła do opinii biegłego ds. BHP dotyczącej warunków pracy w centrum logistycznym Amazona w Sadach pod Poznaniem. Zlecił ją Sąd Rejonowy ze stolicy Wielkopolski, który rozpatruje obecnie kilkanaście spraw z serii pracownicy kontra sprzedażowy gigant. To przerażająca lektura.

     

  • Istotne zmiany w systemie pobierania składek na ubezpieczenia społeczne zapowiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Szefowa nowego resortu w rozmowie z portalem Money.pl zapowiedziała, że będzie to krok w stronę sprawiedliwości.

    „Jest coś nie tak w systemie, w którym właściciel sieci hoteli płaci te same 1200 zł, co ktoś, kto prowadzi sklep z pietruszką” – powiedziała dla Money.pl minister Jadwiga Emilewicz. Jej resort ma przygotować poważne zmiany w podatkach i ubezpieczeniach społecznych.

  • Wyższe podatki dla 5 proc. obywateli z największymi dochodami zaproponował lider laburzystów Jeremy Corbyn. Jego Partia Pracy próbuje odrobić dystans do konserwatystów przed przyspieszonymi wyborami do Izby Gmin.

  • Pracownicy branży handlowej coraz śmielej upominają się o swoje. Personel Makro Cash and Carry jest kolejny przykładem dzielnej postawy, która może zaowocować poprawą warunków pracy i płacy. Zatrudnieni w sieci stawiają sprawę klarownie: albo zmniejszycie wyzysk, albo będziecie musieli się zmierzyć z poważnymi kłopotami.

     

  • Sezon chorobowy nabiera rozpędu, a w rozprzestrzenianiu wirusów i bakterii pomagają decyzję sieci handlowych. Netto i Biedronka premiują pracowników, którzy nie chodzą na zwolnienia lekarskie. Właściciele nie dbają o to czy pracownicy są zdrowi i nie zarażają klientów. Wystarczy, że stawiają się w miejscu pracy. Niedobór chętnych do pracy to poważny problem dla dużych sieci handlowych w Polsce. Mimo wzrastających płac najwięksi gracze wciąż mają kłopoty ze skompletowaniem załóg.

  •  Po przeczytaniu na Joe Monster artykułu o kasynie pomyślałem, że przybliżę trochę ten świat, pozytywny feedback od Was pod pytaniem, czy jesteście zainteresowani takim tematem był na tyle duży, że zaowocował tym, co przeczytacie poniżej. Mam nadzieję, że uzyskacie w nim odpowiedzi na interesujące Was pytania i wątpliwości. UWAGA! Będzie dużo czytania!


    Na wstępie zaznaczę również, że mimo tego, co jest pokazywane w filmach i serialach, kasyno wcale nie jest niebezpieczne, tak jak to się może na pierwszy rzut oka wydawać. Nie będę też opisywał szczegółowo zasad gier, bo nie jest to nic, czego nie można się dowiedzieć w ciągu 10 minut, podstawowe informacje na temat gier pojawią się tam, gdzie będzie to niezbędne do wyjaśnienia opisywanej sytuacji czy historii. To tyle tytułem wstępu, miłego czytania.

     

  • W sytuacji, gdy polskie społeczeństwo się starzeje, a rynek cierpi na brak rąk do pracy, duża grupa osób w wieku produkcyjnym nie może pracować z powodu przewlekłej choroby. Problemem jest brak dostępu do szybkich i skutecznych terapii, ale także niechęć samych pracodawców do zatrudniania takich osób. Według organizacji Pracodawców RP zapewnienie chorym dostępu do odpowiednich terapii mogłoby zmienić podejście przedsiębiorców.

     

  • Według danych unijnego Eurostatu w Polsce praktycznie nie ma już bezrobocia. W listopadzie 2017 r. wyrównana sezonowo stopa bezrobocia w naszym kraju spadła do poziomu zaledwie 4,5%, wobec 4,6% w październiku. Problem w tym, że większość pracujących tu ludzi otrzymuje za swoje poświęcenie średnio 3 razy niższe wynagrodzenia, aniżeli statystyczny Francuz czy Niemiec. Niestety, po blisko 14 latach spędzonych w UE nasze płace urosły na tyle niewiele, by nadal można nas było traktować jak tanią siłę roboczą.

     

  • Od ponad roku specjalna komisja pracuje nad nowym Kodeksem Pracy, który miałby wprowadzić znaczące zmiany i według jego pomysłodawców naprawić polski rynek pracy. Wiadomo już, że przysługujący urlop trzeba będzie wykorzystać w danym roku, w imię poprawy pozycji pracownika ograniczone zostaną premie uznaniowe, a dodatkowo nowe przepisy mają zwiększyć równouprawnienie kobiet i mężczyzn.

  • 4915814690067621964240230.jpeg

    Kakaowiec to roślina, z której nasion produkuje się jedne z najbardziej pożądanych przez nas produktów czekoladę. To niewysokie drzewo rośnie sobie w Ameryce Południowej, w Azji i w niektórych krajach afrykańskich. 70% światowych surowców kakaa pochodzi z Ghany i Wybrzeża Kości Słoniowej. To stamtąd nasiona skupowane są przez największych gigantów czekoladowej branży. To tam też miejsce ma nieludzki wyzysk, niekiedy ocierający się o niewolnictwo. Jego ofiarami są... dzieci.

  • Przeprowadzony niedawno z pozytywnym skutkiem strajk słowackich pracowników fabryki zmotywował do walki o swoje robotników z Czech. Związki zawodowe w fabrykach należących do Grupy Volkswagen na Słowacji i w Czechach walczą o wyrównanie płac w zakładach leżących po różnych stronach granicy. Czesi i Słowacy chcą zarabiać na podobnym poziomie co Niemcy, a w swoich staraniach są wspierane przez słowackiego premiera i szefa niemieckich związków zawodowych.

  • Zarabiam i się bogacę, bo daję pracę innym...Brzmi dumnie? Prawda? A gdyby to samo powiedzieć nieco inaczej: zarabiam i się bogacę, bo inni na mnie pracują.Już nie tak dumnie, lecz bardziej prawdziwie. Nie mniej, to parę wieków temu rozwijająca się burżuazja, sprzedała światu ten pierwszy obraz. I wszystko jest w porządku i wszyscy zadowoleni.

  • Naukowcy od dawna wiedzą, że psychopaci są rozmieszczeni nierównomiernie wśród ludności. Na przykład prawdopodobieństwo spotkania osób z zaburzeniami układu nerwowego w więzieniu jest znacznie wyższe niż w jakimkolwiek innym miejscu.

    Niestety w rankingu zawodów o najwyższym odsetku psychopatów biznesmeni zajmują pierwszą pozycję. Podczas gdy wśród ogółu ludności to zaburzenie występuje u 1% osób, wśród przedsiębiorców występuje 3-4 razy częściej.

     

  • Jakiś czas temu przedłużający się okres bezczynności w mojej karierze zawodowej zmusił mnie do podjęcia tzw. jakiejkolwiek pracy. Tak się składa, że praca na poczcie jest jedną z niewielu, którą można podjąć od ręki. Podjąłem tę rękawicę...
    ...całe szczęście już ją zdjąłem. Miałem jednak okazję poznać dogłębnie niuanse tej pracy, toteż z chęcią podzielę się z Wami odpowiedziami na tytułowe pytanie. Ale najpierw o organizacji pracy.
     
  • Terror wydajności, obsesja kontroli czasu pracy – te czynniki doprowadziły w brytyjskich centrach logistycznych Amazona do kuriozalnych sytuacji. Jak podaje The Sun, zatrudnieni mężczyźni oddają mocz do butelek, bo pójście do toalety powoduje zbyt długą przerwę w pracy i może się przełożyć na obniżenie zarobków.

    James Bloodworth, dziennikarz brytyjskiego dziennika zatrudnił się w magazynie międzynarodowego koncernu w Staffordshire. Jego celem nie było opisanie warunków pracy w Amazonie, lecz zebranie materiału do obszernej publikacji – o nisko płatnych miejscach pracy w Wielkiej Brytanii. Standardy, z którymi spotkał się u sprzedażowego giganta skłoniły go jednak do podzielenia się wrażeniami jeszcze przed wydaniem książki.

     

  • We Włoszech zaczęło obowią- zywać prawo „Whistleblowing”. Polega ono na udzielaniu pakietu gwarancji osobie sygnalizującej nieprawidłowości w  instytucjach. Kilka dni temu doszło do zwolnienia pierwszej zdemaskowanej przez sygnalistę osoby. To  pracownica rzymskiego Wydziału Walki z Korupcją, która w godzinach pracy urzędu załatwiała na mieście własne sprawy. Prawda jest taka, że chociaż każdy miał przynajmniej raz do  czynienia z  kombinatorami, to  mało kto zetknął się ze słowem „whistleblower” i  oznaczającym dokładnie to samo wyrazem „sygnalista”.

     

  • Prezes krakowskiego Comarchu Janusz Filipiak udzielił obszernego wywiadu, w którym narzeka na działalność zachodnich koncernów. Jeden z najbogatszych Polaków twierdzi, że mają one zły wpływ na polski rynek pracy, ponieważ płacą pracownikom zbyt duże wynagrodzenia i na dodatek „nic od nich nie wymagają”. Filipiak dziwi się też, że w Niemczech ludzie wolą, aby zapłatą za pracę w nadgodzinach był czas wolny.

    Profesor Filipiak rozmawiał z dziennikarzami „Dużego Formatu”, czyli dodatku do „Gazety Wyborczej”, którzy pytali go między innymi o sprawę wyzyskiwania polskich pracowników przez tutejsze firmy. Właściciel Comarchu i klubu Cracovia Kraków twierdzi, że w Polsce nie ma już żadnego wyzysku, ponieważ zatrudnieni zawsze mogą znaleźć inną pracę, lub też wyjechać z kraju i właśnie zagranicą szukać lepszych warunków do życia.

     

  • Mimo poprawy wskaźników gospodarczych, Polacy nadal emigrują zagranicę w poszukiwaniu lepszych warunków pracy i oczywiście wyższych zarobków. Pod koniec ubiegłego roku poza granicami Polski mieszkało blisko 2,5 miliona naszych rodaków, co oznacza wzrost o blisko 118 tysięcy w porównaniu z rokiem 2015. Najpopularniejszymi kierunkami emigracji pozostają nadal Wielka Brytania oraz Niemcy.

  • Przez kilka lat jednym z głównych tematów poruszanych w kontekście rynku pracy było nadużywanie umów śmieciowych, w czym polscy pracodawcy wraz ze swoimi chilijskimi odpowiednikami stali się liderami wśród państw OECD. Obecnie jednak przybywa miejsc pracy z zatrudnieniem na etacie, bowiem mamy do czynienia z dobrą koniunkturą gospodarczą oraz coraz częstszą walką o nowego pracownika.

  • Trzy lata Rumunka Nicoleta Bolos pracowała w  gospodarstwie rolnym w  sycylijskim miasteczku Ragusa. Co wieczór leżała na brudnym materacu w  rozwalającej się komórce i  nie mogła zasnąć. Czekała na odgłos kroków za  drzwiami. Jej pracodawca mógł pojawić się o  każdej porze.

  • MPK w Poznaniu planuje zatrudnienie kierowców i motorniczych z zagranicy ze względu na „brak rąk do pracy". Radio Poznań ustaliło, że chodzi m.in. o grupę Hindusów, którzy przebywają i pracują na terenie Wielkopolski. Co na to internauci?

     Pomysł ewidentnie się nie spodobał. Użytkownicy podkreślają, że nie chodzi o brak rąk do pracy, ale o niskie płace, jednocześnie proponując, by również na stanowiska kierownicze zatrudniano Hindusów.

     

  • „Poszukujemy do pracy ładnych, wysportowanych dziewcząt z doświadczeniem w pracy za barem, lubiących kontakty z ludźmi. Dziewczyny z zazdrosnymi chłopakami nie powinny aplikować. To są nasze warunki – piszemy wprost. Jeśli wam nie odpowiadają – nie traćcie czasu i nie aplikujcie o tę pracę”

  • Starsza kobieta układa w  katakumbach, gdzie spoczywają prochy jej męża, na kupce, żarzące się drewienka. Garstka cienkich patyczków tli się, wytwarzając skromny dym. Podgrzany, unosi się w  górę, tam, gdzie teraz jest jej mąż. – On popełnił samobójstwo. Był ordynatorem na pediatrii. Osiem razy w miesiącu miał 36-godzinne dyżury. Rzucił się z dachu. To karoshi – tak nazywają w Japonii zjawisko śmierci na skutek przepracowania. – Mam 50 nadgodzin tygodniowo – mówi ktoś spoza kadru. – Ja mam 70 – 80 nadgodzin – dopowiada inny głos. Miwa była dziennikarką. Młoda, rzutka, w sam raz, żeby pracować ponad siły.

     

  • Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw: o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy oraz o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Dzięki tym rozwiązaniom chronione mają być interesy pracowników, którzy stracili zatrudnienie z powodu bankructwa swojego dotychczasowego pracodawcy, a także rozszerzony ma zostać katalog niezaspokojonych świadczeń pracowniczych.

  • Pamiętam czasy, kiedy bycie robotnikiem napawało dumą. Powstawały wtedy filmy fabularne takie jak „Człowiek z żelaza” czy dokumentalne, jak „Robotnicy polscy”. A mój przyjaciel Maciek Guz opowiada, że kiedy wchodził do pracy w 17-tysięcznej fabryce FSO, czuł jak idzie za nim jakaś wielka potęga. Dziś ruch pracowniczy zamarł, a klasę robotniczą zdegradowano.

     

  • Dorobek pracy Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy nie zostanie zmarnowany – oświadczyła minister Elżbieta Rafalska na konferencji prasowej. Szefowa resortu oznajmiła, że wykorzystane zostaną tylko niektóre pomysły. Część z nich będzie frontalnym uderzeniem w prawa pracownicze i swobodę działalności związków zawodowych. Jeszcze tydzień temu wydawało się, że projekt zmian w przepisach regulujących stosunki pracy i działalność organizacji pracowniczych trafi do kosza. „Prawo i Sprawiedliwość nie pracuje nad żadnymi zmianami w kodeksie pracy. Propozycji Komisji Kodyfikacyjnej nie poprzemy” – taki wpis pojawił się na Twitterze rzeczniczki PiS Beaty Kempy 5 kwietnia br. Okazuje się jednak, że komunikacja wewnątrz rządu funkcjonuje gorzej, niż mogło się wydawać.

     

  • Po co nam strajki? Aby zarabiać więcej! Po raz kolejny ta prawidłowość znalazła potwierdzenie. Tym razem w stolicy świętokrzyskiego, gdzie pracownicy firmy SHL Production przez wiele miesięcy walczyli o wyższe pensje i poprawę warunków pracy.  Ostatecznie wyszli z tego boju zwycięsko. To były „rozmowy ostatniej” szansy.

    Kierownictwo SHL Production wiedziało, że pracownicy wyczerpali możliwości negocjacyjne w ramach sporu zbiorowego i jedynym narzędziem wpływu jakim dysponują jest odmowa pracy. To sprawiło, że zarząd firmy z prezesem Mauricio Buccim zaczął poważnie traktować ich postulaty. Po czterogodzinnych pertraktacjach zostało podpisane porozumienie. Korzystne dla załogi, choć nie udało się wywalczyć wszystkiego.

     

  • Ciągle zbyt wielu szefów uważa, że najlepszym sposobem na zarządzanie pracownikami jest wieszanie im „marchewek” w postaci pieniędzy albo zabieranie im pieniędzy, gdy „nie wykonują planu”. Koncepcja, że ludzie w pracy powinni czuć się bezpiecznie, zbyt często traktowana jest jak herezja. A na uzasadnienie takiego stanowiska podaje się przekonanie, że tylko groźba wyrzucenia z pracy bądź utraty środków do życia jest w stanie sprawić, byśmy pracowali prawdziwie wydajnie. To  nieprawda, twierdzi amerykański pisarz Daniel Coyle w swojej książce „The Culture Code: The Secrets of Highly Successful Groups” (Kod kulturowy:

     

  • Najnowsze dane Eurostatu mówią, że udział kobiet w polskim rynku pracy rośnie, a nie maleje, jak się obawiano po wprowadzeniu świadczenia 500+.

    Badania Eurostatu pokazują, że odsetek pracujących Polaków obojga płci w relacji do osób w wieku produkcyjnym 15-64 lata (współczynnik zatrudnienia) zwiększył się o 0,8 pkt proc. w porównaniu do ub. kwartału i o niespełna 2 pkt proc. w porównaniu do okresu sprzed roku, osiągając 66,2 proc.

  • Rządzący wciąż mają w ustach wiele frazesów o prospołecznych inicjatywach mających ucywilizować polski rynek pracy, ale jak na razie niewiele z tego wynika. Dodatkowo proponowane właśnie zmiany w kodeksie pracy mają co prawda zlikwidować umowy śmieciowe, lecz jednocześnie niemal niszczą małe związki zawodowe, a także mają pozwolić pracodawcom na tworzenie specjalnego konta powierniczego zawierającego pieniądze zarobione i przez pracowników w czasie godzin nadliczbowych.

     

  •  
     
    „Ambasadorzy centrów dystrybucyjnych Amazona” – to nowa nazwa na trolli na garnuszku koncernu, którzy spamują media społecznościowe lizusowskimi (i nieprawdziwymi) informacjami. Koncern Jeffa Bezosa najwidoczniej uznał, że bardziej opłacalna jest propaganda w sieci niż realna zmiany, które poprawiłyby koszmarne warunki pracy, których doświadczają setki tysięcy pracowników obiektów giganta.

     

    „Ambasador” – to słowo określało kiedyś poważnego dyplomatę. Potem pojawili się „ambasadorzy marki”, czyli celebryci na milionowych kontraktach z wielkimi firmami. Teraz „ambasadorem” może być osoba, która zamieszcza pochlebne komentarze na temat największego wysyłkowego koncernu.

     

  • Od paru dni w mediach emitowana jest informacja, że jeden ze szpitali w Lublinie stanął od poniedziałku, bo do pracy nie przyszły pielęgniarki. Nie przyszły, bo wszystkie „wzięły” zwolnienia lekarskie.

    Tymczasem wypada zauważyć, że zwolnienia chorobowego nie można sobie „wziąć”. Można je otrzymać wtedy i tylko wtedy, kiedy lekarz stwierdzi, że stan zdrowia danej osoby nie pozwala jej na świadczenie pracy.

    Przyczyny „wzięcia” masowych zwolnień tego samego dnia są dwie i wzajemnie się wykluczają:

     

  • Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła na prośbę związków zawodowych kontrolę w polskim oddziale Amazona. Wynika z niej, że pracownicy amerykańskiego giganta wykonują niewolniczą pracę, podczas której nie mogą liczyć na miejsca siedzące, dostęp do wody i toalety czy nawet kaski ochronne w miejscach w których powinny one być noszone obowiązkowo. Sam Amazon odbija jednak piłeczkę i twierdzi, że bardziej miarodajne są wyniki kontroli zleconej przez niego prywatnej firmie.

     

  •  Mówiło się o tym od kilku dni, dziś mamy oficjalne potwierdzenie ze strony władzy. „Prawo i Sprawiedliwość nie pracuje nad żadnymi zmianami w kodeksie pracy. Propozycji Komisji Kodyfikacyjnej nie poprzemy” – zakomunikowała na Twitterze rzeczniczka prasowa partii rządzącej, Beata Kempa. Oznacza to, że pieniądze publiczne zostały zmarnowane, a polski pracownik wciąż czeka na ukrócenie patologii, z którymi musi się zmagać na co dzień. 

     

  • Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz mówi wprost, że rządzący są gotowi przyjąć w Polsce jeszcze więcej imigrantów, „oczywiście w bezpieczny sposób”. Tym samym gabinet Mateusza Morawieckiego chce wyjść naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, którzy domagają się także dłuższych pozwoleń na pracę dla cudzoziemców, a sama minister nie ukrywa, iż tania siła robocza potrzebna jest zacofanemu technologicznie sektorowi małych i średnich przedsiębiorstw.

     

  • Wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Papierz odbył dwudniową wizytę w Uzbekistanie, gdzie według oficjalnego komunikatu resortu rozmawiał między innymi o sprawie „migracji zarobkowej obywateli Uzbekistanu do Europy”, o którą od pewnego czasu zabiega rząd. Wyjazd dyplomaty do Azji Środkowej zbiegł się z ogłoszeniem wyroku szwedzkiego sądu, który skazał na dożywotnie więzienie Uzbeka, który dokonał ataku terrorystycznego posiadając polską wizję pracowniczą.

     

  • Niemal co siódmy pracujący Polak uważa, iż wykonywana przez niego praca nie ma większego sensu, a dokładniej jest po prostu społecznie niepotrzebna. Pod tym względem na tle przebadanych pod tym kątem państw znajdujemy się na pierwszym miejscu, co może mieć bardzo poważne konsekwencje. Zdaniem naukowców podobny pogląd na pracę może wpłynąć negatywnie na motywację pracowników, nawet jeśli ich praca w rzeczywistości jest niezbędna.

     

  • Sytuacja pracowników Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej pokazuje hierarchię ważności kapitalistycznego systemu. Osoby, które z poświęceniem pomagają najbiedniejszym obywatelom, otrzymują wynagrodzenia znacznie poniżej nie tylko średniej krajowej, ale również cywilizowanych standardów.

     „Naszej pracy nie szanuje nikt. Jesteśmy pomijane przez kolejne rządy, a samorządy mają nas za społeczników, którzy powinni robić to wszystko za półdarmo. Ci z nas, którzy mają większe rodziny, sami kwalifikują się na beneficjentów MOPS. To jest chore. Chory jest system” – mówi pracownica radomskiego MOPS z 17-letnim stażem.

     

  • Kłamią prawicowe organizacje próbując szczuć Polaków na Ukraińców pod hasłem, że imigranci ze wschodu zabierają im pracę. Nie udało się zasiać nienawiści. Barometr Imigracji Zarobkowej zbadał relacje polsko-ukraińskie w pracy. Zebrane i opublikowane dane są sensacyjne. Po pierwsze – wbrew narracji nacjonalistów, Ukraińcy są lubiani. 37,8 proc. pracowników ma do swoich ukraińskich kolegów stosunek pozytywny i zdecydowanie pozytywny. Obojętnie do nich odnosi się 54,3 proc polskich pracowników.

     

  • Niemieccy pracownicy przemysłowi z południowo-zachodnich Niemiec wynegocjowali nowe, lepsze warunki swojego zatrudnienia, co może zmienić położenie ich odpowiedników w całym kraju. Tamtejszy największy związek zawodowy w przemyśle wywalczył prawo do skrócenia czasu pracy z 35 do 28 godzin tygodniowo, aby przez dwa lata możliwe było poświęcenie większej ilości czasu rodzinie, a także otrzymał gwarancję podwyżek płac dla robotników.

     

  • Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej skierowało do parlamentu projekt ustawy mający na celu wprowadzenie ułatwień dotyczących zakładania spółdzielni socjalnych. Według nowych propozycji zmniejszona będzie liczba osób potrzebnych do zarejestrowania takiej działalności, ale przede wszystkim zwiększone zostaną środki pieniężne podjęcie aktywności ekonomicznej głównie przez osoby zagrożone wykluczeniem społecznym.

  • Młodzi pracownicy, ze względu na brak doświadczenia na rynku pracy, mogą być bardziej narażeni na problemy z pracodawcami. Dlatego przed podjęciem pierwszej pracy muszą poznać prawa i obowiązki, które będą ich dotyczyć. Dotyczy to zarówno osób dorosłych wchodzących na rynek pracy, jak i pracowników młodocianych, czyli osoby między 16. a 18. rokiem życia. Od września tego roku zostanie obniżona granica wieku i pracę będą mogły podjąć osoby, które ukończyły 15. rok życia.

     

  • W ostatnich kilkunastu miesiącach zmniejsza się stopa bezrobocia,  rośnie wydajność pracy, a kondycja firm jest dobra. Mimo to w wielu przedsiębiorstwach wynagrodzenia pracowników stoją w miejscu. Dotyczy to też firm, w których kadra zarządzająca podwyższa sobie honoraria i wypłaca wysokie premie. Często pracownicy wypracowują większy zysk, a z jego owoców korzysta wyłącznie kadra kierownicza. Wysokość płac dla pracowników nie ma więc związku z wydajnością pracy czy stopą zysku, a wyłącznie z samowolną decyzją pracodawcy.

  • Z pewnością nie jest to szokująca informacja, a wręcz potwierdza ona to, co było wiadomo od dawna, ale kontrolerzy Państwowej Inspekcji Pracy potwierdzili występowanie nieprawidłowości w sieciach hipermarketów Biedronka. Najczęstsze przypadki łamania praw pracowników w sklepach są związane z brakiem rekompensat za godziny nadliczbowe, mobbingiem, naruszaniem przepisów dotyczących czasu pracy, czy też spraw bezpieczeństwa.

  • Nagrody w wysokości od 1,5 do 2 tysięcy złotych domagają się związki zawodowe zrzeszające pracowników PKN Orlen. Pracownicy nie wyobrażają sobie, by władze spółki nie podzieliły się z nimi prawie czteromiliardowym zyskiem, wypracowanym w pierwszym półroczu.

  • Do Polski przybyli już pierwsi pracownicy z Uzbekistanu, o jakich od kilku tygodni zabiegały polskie władze, rozmawiając na ten temat z uzbeckimi urzędnikami w Warszawie i Taszkiencie. Liczba obywateli Uzbekistanu trafiających do naszego kraju stale rośnie od dwóch lat, lecz teraz przybywają oni na mocy umów zawartych przez władze tego kraju z polskimi przedsiębiorstwami poszukującymi taniej siły roboczej. Co ciekawe, uzbecka administracja zwraca uwagę na wysokie bezrobocie w Polsce.

     

  • Niepokój i  niepewność co  do statusu prawnego pracowników z Europy kontynentalnej w Wielkiej Brytanii sprawiają, że pozbawieni skrupułów pracodawcy dyskryminują ich i  wyzyskują. Tak twierdzą organizacje humanitarne na Wyspach. Sprawę opisał dziennik „The Guardian”. W marcu 2016 roku 21-letnia Alina przybyła z Poznania i wynajęła pokój we wschodnim Londynie. Jej współlokatorką była kobieta z Rumunii, której budzik dzwonił o godzinie 4 rano.

     

  • Warszawska policja intensyfikuje najazdy na place budów w celu wyłapanie nielegalnie zatrudnionych. O pracę bez umowy podejrzewani są jednak wyłącznie pracownicy niepolskiego pochodzenia. O sprawie poinformowało TVN Warszawa. Andrzej Kwaliński, okręgowy inspektor pracy, w rozmowie ze stacją przyznał, że szczególną uwagę inspektorzy przywiązują do pracowników będących obywatelami Ukrainy, Białorusi, Rosji, Mołdawii czy Armenii.

  • 27 proc. osób pracujących w rodzimych i zagranicznych firmach w naszym kraju doświadcza na co dzień stresu – wynika z raportu „The workforce view in Europe 2018” wykonanego przez firmę ADP. W 10 proc. przypadków nerwowe sytuacje zdażają się tak często i z taką intensywnością, że zatrudnieni rozważają zmianę pracy.

     

  • Polscy przedsiębiorcy coraz częściej korzystają z usług imigrantów z Dalekiego Wschodu, ponieważ zdaniem części z nich „wydrenowano już Ukrainę”. Tym samym w pierwszym półroczu bieżącego roku do Polski przyjechało blisko osiem tysięcy pracowników z państw takich jak Bangladesz, Indie czy Nepal, a jedna z firm deklaruje wręcz gotowość utworzenia biura do rekrutacji taniej siły roboczej na terytorium Azji.

  • Z ponad 23 tysięcy kandydatów do służby w Policji w 2017 roku przyjęto 4151 nowych policjantów – właśnie tylu pozytywnie zostało ocenionych do służby w naszych strukturach. Jak się okazuje mimo konkurencyjnego rynku pracy policjant to cały czas atrakcyjny zawód dla wielu młodych ludzi, często z dużą pasją i chęcią niesienia pomocy innym. To dobry wynik, tym bardziej, że liczba etatów w Policji wzrosła w zeszłym roku aż o 1000 ze 102 309 na 103 309. A więc biorąc pod uwagę stan etatowy Policji z 2015 roku brakowałoby zaledwie 3151 policjantów i byłby to kolejny rok po 2016 z najniższym wskaźnikiem wakatów od 28 lat.

     

  • W 2016 roku minimalne wynagrodzenie, wynoszące wówczas 1850 złotych brutto, otrzymywało blisko półtora miliona Polaków, czyli ogółem 13 procent wszystkich osób zatrudnionych na umowie o pracę. Tym samym najgorzej opłacanymi branżami stały się handel, naprawa pojazdów samochodowych, gastronomia, a także przemysł, ponieważ to właśnie w nich najwięcej pracowników egzystuje za najniższą pensje.

     

  • Niemal co czwarty polski przedsiębiorca jest gotowy płacić większe stawki Ukraińcom niż Polakom, aby tym samym przyciągać do naszego kraju ukraińskich pracowników. Mogą oni także liczyć na dodatki nieosiągalne dla polskich pracowników, a więc na opłaty za zakwaterowanie, dostęp do sieci internetowej lub dowóz do miejsca pracy. Zapewne z tego powodu rośnie liczba Polaków negatywnie oceniających ukraińskich imigrantów.

     

  • Organizacje pracodawców reprezentowane w Radzie Dialogu Społecznego opowiedziały się przeciwko propozycji rządu Beaty Szydło, który chce w przyszłym roku ponownie podnieść płacę minimalną. Przedsiębiorcy chcą tymczasem, aby kwota najniższego wynagrodzenia zwiększyła się o 50 zł, a nie o 100 zł jak proponują rządzący.

  • Dealer, czyli... salon samochodowy. Wielu z nas jako mali automaniacy z takich miejsc wyniosło wiele, nawet bardziej dosłownie niż w przenośni – w postaci prospektów, katalogów i cenników różnych modeli.


    Niektórym zostaje to na zawsze i okazjonalnie robią sobie „wycieczkę objazdową” po okolicznych salonach samochodowych, by pooglądać aktualnie oferowane modele i – oczywiście – uzupełnić „bibliotekę”. Jak jednak praca w salonie wygląda od środka? Czy to robota dla kogoś z benzyną we krwi czy może wbrew pozorom niekoniecznie? Czy ciężko dostać taką pracę? Co się tak właściwie dzieje z samochodem po tym, jak już do salonu dotrze?

    Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym tekście. Nigdy nie pracowałem jako sprzedawca, ale miałem okazję przez ponad rok pracować w salonie jako asystent działu sprzedaży (i jako ktoś w rodzaju specjalisty ds. produktu), co można w pewnym uproszczeniu traktować jako stanowisko „łączące” salon „właściwy” i autoryzowany serwis. To co, jedziemy?

     

  • Potwierdzają się doniesienia o nieludzkich godzinach otwarcia sklepów sieci Jeronimo Martins po wejściu w życie ustawy o zakazie handlu w niedziele. Koncern pokazuje, że potrzeba zrobienia na złość ustawodawcy jest dla niego ważniejsza od komfortu pracowników.

    Informacja o tym, że Biedronki będą zamykane w soboty o 23:45 i otwierane ponownie piętnaście minut po północy w poniedziałki pojawiła się na początku stycznia, tuż po przejściu przez parlament ustawy o zakazie handlu w niedziele. Teraz doczekaliśmy się potwierdzenia ze strony związków zawodowych działających w ramach sieci.

     

  • Potrącenie z pensji za protest, który pracownicy zorganizowali poza godzinami pracy? Brzmi kuriozalnie? Dla pracowników sieci Biedronka to jednak część rzeczywistości, z którą muszą się mierzyć. Najważniejsza wiadomość jest jednak taka, że z tego starcia wyszli zwycięsko.

     Rzecz wydarzyła się w 2 maja 2017 roku. W kilku sieciach handlowych odbyły się protesty części pracowników. Akcja odbywała się w konwencji strajku włoskiego, . Pracownicy postulowali za wyższymi pensjami i lepszymi warunkami pracy.

     

  • Nie straszne im groźby zarządu, propagandowe komunikaty wysyłane do mediów, zmasowana dezinformacja i skandaliczny wyrok sądu.  Pracownicy LOT, którzy kilka dni temu w demokratycznym głosowaniu opowiedzieli się za akcją strajkową, zrobią wszystko tak jak zaplanowali – w najbliższy weekend majowy odmówią pracy.

     Mają przeciwko sobie nie tylko zarząd spółki z prezesem Rafałem Milczarskim, ale również rząd, który milcząco wspiera kierownictwo oraz, jak się okazało wczoraj, również polski wymiar sprawiedliwości. Sąd Okręgowy w Warszawie zakomunikował wczoraj przeprowadzenia strajku, uznając, ze referendum było nieważne. Dlaczego?

     

  • Ministerstwo Rolnictwa przedstawiło projekt ustawy wprowadzającej nowy rodzaj umów cywilnoprawnych – umowy o pomocy przy zbiorach. Zakłada on konieczność odprowadzania składek i podatków od osób sezonowo pracujących w rolnictwie. W projekcie zaznaczono, że chodzi nie tylko o zrywanie czy zbieranie owoców i warzyw, ale także np. ich sortowanie.

  • Wymiana kadr w Sądzie Najwyższym będzie się odbywać z brakiem poszanowania praw pracowniczych i przepisów prawa pracy – zwracają uwagę zatrudnieni w SN. Okazuje się, że skandaliczna ustawa nie tylko pogrzebie trójpodział władzy, ale również będzie zwiastunem nadchodzącego porządku – w którym prawa ludzi pracy będą przestrzegane wedle uznania władzy.

  • To jeden z najciekawszych buntów pracowniczych w 2018 roku. Zatrudnieni u handlowego giganta protestują przeciwko wyzyskowi, szaleńczym normom i niebezpiecznym warunkom pracy.  Strajk rozpoczął się w poniedziałek. Data nie została wybrana przypadkowo. 16 lipca to początek prawdziwej orgii konsumeryzmu – letniej wyprzedaży Amazon Prime Day.

    Pracownicy wysyłają w ten sposób jasny sygnał – to my wytwarzamy ogromne bogactwo, bez nas ta firma by nie istniała. Są wściekli, bo podczas gdy spece od wydajności narzucają im wykańczające zdrowie psychiczne i fizyczne normy, właściciel molocha – Jeff Bezos świętuje właśnie powiększenie swojego majątku do 150 miliardów dolarów, umacniając się tym samym na pozycji najbogatszego człowieka na świecie.

     

  • Rząd Mateusza Morawieckiego ma zamiar wprowadzić ułatwienia dla polskich pracodawców chcących zatrudnić imigrantów, a także dla ukraińskich przedsiębiorców zakładających działalność w naszym kraju. Ta informacja cieszy właścicieli firm, ale twierdzą oni jednocześnie, iż zmiany trzeba było wprowadzić już dużo wcześniej z powodu braku rąk do pracy, chociaż w Polsce wciąż istnieje bezrobocie, zaś z powodu niskich wynagrodzeń wielu młodych Polaków nadal musi wyjeżdżać do Europy Zachodniej.

     

  • Stale zwiększa się odsetek przedsiębiorców, którzy w związku z zapotrzebowaniem na pracowników są gotowi płacić imigrantom „na rękę” więcej niż własnym rodakom. Z danych zawartych w cytowanym już przez nasz portal „Barometrze imigracji zarobkowej” wynika także, że połowa polskich firm zapewnia Ukraińcom zakwaterowanie, natomiast coraz większa liczba Polaków negatywnie odnosi się do napływu obcokrajowców do naszego kraju.

     

  • Polscy pracodawcy mieli złożyć w pierwszym półroczu bieżącego roku blisko 950 tysięcy wniosków do urzędów pracy, w których zwracają się o możliwość zatrudnienia imigrantów z Ukrainy. Zdaniem ekspertów jeśli dynamika zapotrzebowania na pracowników ze Wschodu utrzyma się, do końca roku pojawią się w sumie dwa miliony podobnych ofert.

  •  

    Rok 2017 był cholernie dobry dla działających w Polsce przedsiębiorstw. Ich zyski netto wzrosły do 145,3 mld złotych. Oznacza to, że kapitaliści zarobili o 8,1 proc. więcej niż w roku poprzednim. Warto też wspomnieć, że zysk wykazało prawie 81 proc. przedsiębiostw w naszym kraju.

    Znakomicie wyglądają również perspektywy na rok bieżący, gdyż w 2017 roku nakłady inwestycyjne wyniosły aż 126,2 mld zł i były o 3,4 proc. wyższe niż przed rokiem. Innymi słowy – interesik się kręci, bogaci liczą szmal, a widoki na pomnażanie kapitału klarują się w coraz piękniejszych barwach.

    No dobrze, a co słychać u tych, których codzienny wysiłek składa się na ten dobrobyt? Czy pracownicy również mają powody do zadowolenia? Według premiera Morawieckiego – nie powinni mieć powodów do narzekania.

     

  • W Polsce wszelkie podwyżki płac uważa się za gwóźdź do trumny krajowej gospodarki, natomiast za naszą południową granicą ku radości tamtejszego społeczeństwa panuje nieco inna kultura, stąd Lidl w Czechach zdecydował się na znaczne podwyższenie wynagrodzeń. Tym samym początkujący pracownik tej niemieckiej sieci handlowej będzie zarabiał równowartość 4,6 tysiąca złotych, podczas gdy przeciętna pensja w Polsce wynosi według danych Głównego Urzędu Statystycznego dokładnie 4588,58 złotego.

     

  • Wielotygodniowe protesty pracownicze przyniosły efekt. Ratownicy medyczni dostaną podwyżki, a ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym będzie znowelizowana – takie są ustalenia pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a związkowcami.

  • Reporterka współpracująca z redakcją dodatku do „Gazety Wyborczej” narzeka na owoce tak zwanej transformacji gospodarczej, zachwalanej przez ostatnie ćwierćwiecze w mediach należących do koncernu, dla którego przyszło jej pracować. Ewa Kaleta nie wie więc najwyraźniej, że skoro coś jej się nie podoba to zawsze może założyć własną firmę, a zamiast tego woli pasożytować na krwawicy swojego pracodawcy i narzeka na niskie stawki za teksty oraz niejasne zasady ich ustalania.

     

  • Branża ochroniarska przed podniesieniem minimalnej stawki godzinowej należała do tych, gdzie wyzysk pracowników był szczególnie dotkliwy. Rok po wprowadzeniu minimalnej godzinowej, wbrew głośno artykułowanym zastrzeżeniom właścicieli firm, jest tylko lepiej.Praca za 5 zł za godzinę, a nawet mniej, dyżury jeden po drugim – taka była rzeczywistość pracy w ochronie przed podniesieniem minimalnej stawki godzinowej do 13 zł brutto na umowach: zlecenie i o dzieło. Nowe regulacje odwróciły sytuację na rynku. I kompletnie nie sprawdziły się czarne wizje szefów,

     

  • Ekonomiczny portal Forsal.pl zamieścił na swoich łamach artykuł, w którym obszernie cytuje niejakiego Piotra Rogowieckiego, będącego dyrektorem Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych. Ów Rogowiecki twierdzi między innymi, że obecna dobra sytuacja na rynku pracy tak naprawdę jest… niepokojąca, ponieważ przedsiębiorcy nie są z tego powodu zdolni do podwyższania wynagrodzeń, bo wówczas staną się mniej konkurencyjni, a na dodatek muszą zadowalać tak wygórowane żądania jak dobra atmosfera w pracy.

  • Z badania ManPower Group, które analizowało perspektywy zatrudnienia na najbliższy okres, wynika, że 91 proc. firm deklaruje wzrost liczby etatów lub stabilizację ich liczby na obecnym poziomie. Trwa dobra koniunktura dla polskiego przemysłu, jednak ten sektor może niebawem napotkać na sporą barierę – brak pracowników.

  • Od poniedziałku obowiązuje nowe rozporządzenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dotyczące zezwoleń na pracę cudzoziemca w wybranych zawodach, a dokładniej upraszczające dotychczasowe procedury w prawie trzystu wybranych zawodach. Dzięki nowemu pomysłowi rządzących, imigranci podejmujący się określonych zajęć będą mogli przyjeżdżać do naszego kraju bez uprzedniego sprawdzenia przez urzędy, czy na dane stanowisko nie można znaleźć Polaka.

     

  • Wiceminister pracy, rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed przyznał, że obecnie prowadzone są rozmowy z rządem Filipin, który chciałby podpisać z naszym krajem umowę dotyczącą zatrudniania filipińskich pracowników. Jak na razie porozumienie nie zostało ostatecznie dopracowane, ale dowiedzieliśmy się za to, iż według szacunków rządzących na terytorium Polski pracuje obecnie blisko półtora miliona obcokrajowców, a lobby pracodawców domaga się ich większej ilości.

     

  • Polakom nie spodobał się protest taksówkarzy. To nawet zrozumiałe, bo akcja przeciwko nielegalnym przewoźnikom została przeprowadzona źle. Kierowcy taksówek z wyjątkową skutecznością utwardzili wszystkie krążące nad nimi negatywne skojarzenia. Idiotyczna blokada buspasów sprawiła, że poszkodowani byli głównie pasażerowie transportu zbiorowego.

  • Sejm przyjął nowelizację zwiększającą ochronę roszczeń pracowniczych. Dzięki temu osoby, które straciły pracę, a ich pracodawca jest niewypłacalny, będą miały szansę na zaległe wynagrodzenia.

    Nowe prawo umożliwia „wypłatę należnego pracownikowi ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy nie tylko za rok, w którym ustał stosunek pracy, ale również za rok poprzedzający”.

  • Tragedia miała miejsce na terenie oddziału Amazona w Szczecinie-Kołbaskowie. 69-letni mężczyzna został znaleziony martwy w sobotę nad ranem. Policja i prokuratura próbują ustalić przyczyny zgonu. Informację jako pierwszy podał portal Money.pl. Wiadomo na razie, że pan Stanisław najprawdopodobniej zmarł tuż po zakończeniu nocnej zmiany.- Dzienna zmiana musiała czekać na zewnątrz, aż policja, prokuratura i pogotowie skończą czynności. Potem w pracy, ze względu na żałobę, nie było muzyki – powiedział dla Money.pl anonimowy informator. Pomiędzy nocną zmianą, która kończy pracę o 4:30, a kolejną jest 1,5 godziny przerwy.

     

  • Dalej możemy cieszyć się spadającym bezrobociem, które w czerwcu wyniosło już zaledwie 7,1 procent, natomiast zdaniem niektórych ekspertów już na koniec roku może wynieść jedynie 6,7 procenta. Jednocześnie Narodowy Bank Polski produkuje, że w najbliższym czasie będzie rosła dynamika płac, choć to przyspieszenie będzie miało charakter powolny.

  • – Chcemy jasnych zasad we współpracy z redakcjami. Dziś jest tak, że każda dziennikarka i dziennikarz jest traktowany inaczej – mówi w rozmowie ze Strajk.eu Bartosz Józefiak, reportażysta, jeden z założycieli środowiskowej komisja dziennikarek i dziennikarzy przy Inicjatywie Pracowniczej. 

     Po raz pierwszy pracownice i pracownicy mediów chcą wspólnymi siłami zmierzyć się z problemami, będącymi efektem niestabilnych form zatrudnienia i wynagradzania. A spraw wymagających reakcji jest sporo. „Dziennikarze przygotowujący swoje materiały przez kilka tygodni zarabiają na nich kilkaset złotych. Za każdy tekst rozliczani są umową o dzieło. Pracodawcy nie opłacają więc składek emerytalnych.

     

  • W odpowiedzi na artykuł http://www.rokor1.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=594:biedronka-nie-ma-litosci-dla-pracownikow-letnich-urlopow-nie-bedzie&catid=91&Itemid=677  otrzymaliśmy co ponizej:

    Warszawa, 22 maja 2017 r.  Szanowni Państwo,

     zaprzeczamy, aby z powodu braków kadrowych miało miejsce przesuwanie zaplanowanych urlopów wakacyjnych pracowników na późniejsze terminy. Dotychczasowe informacje, które ukazały się na ten temat są nieprawdziwe.

  • „Praca w Ryanairze jest równie elitarna, jak na kasie w Biedronce” – mówią pracownice irlandzkich linii lotniczych. O tym jak wygląda ich codzienna harówka opowiedziały trójmiejskiej „Gazecie Wyborczej”. Z relacji wyłania się obraz bezwzględnego wyzysku i degradacji standardów pracy.

  •  
    W przeddzień Międzynarodowego Dnia Solidarności Ludzi Pracy dowiedzieliśmy się, że NSZZ „Solidarność’ oraz dwa inne związki zrzeszające pracowników LOT wycofały poparcie dla strajku zaplanowanego na weekend majowy. To niewątpliwy sukces zarządu spółki, któremu udało się złamać jedność organizacji zrzeszających personel. Ale też przestroga dla osób wiążących jeszcze jakiekolwiek nadzieje ze związkami, które regularnie zdradzają sprawę pracowniczą.
     
  • Wraz z końcem okresu wakacyjnego, powraca temat sporu płacowego w Tesco. Związkowcy i zarząd nadal nie doszli do porozumienia. „Trudno jest rozmawiać, gdy nasi partnerzy proponują nam upokarzające warunki” – w takich słowach przyczynę impasu tłumaczy jeden z przedstawicieli personelu.Jeszcze w tym roku pracownicy Tesco mogą przystąpić do strajku.

  • Praca w najzamożniejszych rodzinach ma też ciemne strony. Gdyby zaproponowano wam pracę za 100 tys. funtów rocznie, w której będziecie podróżować, korzystać z  drogich samochodów i nie będziecie musieli płacić za czynsz, to chętnie byście rozważyli taką propozycję, prawda? W tym miesiącu na stronach serwisu childcare.co.uk ukazało się ogłoszenie, które wzbudziło zainteresowanie mediów.

  • Walka o prawa ludzi pracy, likwidację wyzysku i sprawiedliwość społeczną to nieodłączna część ideologii Nacjonalizmu Szturmowego. Dlatego też w tegoroczne Święto Pracy Szturmowcy organizują dwa duże wydarzenia:

    30 kwietnia odbędzie się Konferencja im Mariana Reutta, która poświęcona będzie tematyce społecznej, ekonomicznej i gospodarczej. Prelegentami będą przedstawiciele Szturmowców, Miesięcznika Szturm, Autonomicznych Nacjonalistów, Kongresu Narodowo-Społecznego, Pracy Polskiej. Dokładna lista prelegentów zostanie podana niedługo, a miejsce i godzina rozpoczęcie krótko przed samą konferencją (1-2 dni przed).

     

  • Szef Budimexu, czyli jednej z największych polskich firm budowlanych, w rozmowie z agencją Reuters narzekał, że trudno znaleźć mu fachowców do pracy, ponieważ wyjechali oni poszukując lepszych zarobków w zachodniej Europie.

  •  Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology stworzyli program Humanyze, który przetestowano już w 20 przedsiębiorstwach. Program kontroluje, z kim, gdzie i jak ludzie rozmawiają oraz analizuje ich umiejętność pracy w zespole. Informuje na przykład, czy ktoś więcej mówi, niż słucha, czy podczas dyskusji przerywa rozmówcy, w jaki sposób gestykuluje. Produkowane przez start-up Humanyze identyfikatory zaopatrzone w czujniki ruchu i  mikrofony nie rejestrują jeszcze treści rozmów, tylko dokonują pomiaru tonu głosu, a to pozwala stwierdzić, czy pracownik działa dynamicznie i z pasją.

  • Pełna nazwa dokumentu brzmi „ustawa o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy oraz o kosztach sądowych w sprawach cywilnych”. Zmiany są korzystne dla osób, które domagają się od kapitalistów wypłaty zaległości płacowych.

    „Ustawa ma na celu rozszerzenie ochrony roszczeń pracowników, którzy z powodu niewypłacalności pracodawcy zostali pozbawieni zatrudnienia oraz przysługujących im z tego tytułu świadczeń, a także przyspieszenie udzielania pomocy finansowej w związku z faktycznym zaprzestaniem działalności przez pracodawcę” – czytamy  w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP.

  • Wczoraj w Warszawie przebywała delegacja filipińskiej Agencji Rządowej ds. Eksportu Wykwalifikowanej Siły Roboczej. Tematem jej rozmów z Izbą Handlową Polska-Azja była oczywiście kwestia napływu filipińskiej, taniej siły roboczej do naszego kraju, która ma zasilić sektory budownictwa, przemysłu oraz hotelarstwa, o czym informuje były prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Janusz Piechociński.

     

  • Kolejna sieć marketów podwyższa wynagrodzenia pracownikom. W przypadku Tesco jest to jednak tylko 43 zł brutto. Związkowcy są oburzeni. Ich zdaniem taka propozycja jest całkowicie niepoważna i upokarzająca dla zatrudnionych.

  •  Przykład górników z PGG wyraźnie wzmocnił morale zatrudnionych w dużych zakładach. Po pracownikach LOT, którzy dziś zadecydowali, że zastrajkują w majówkę, następni mogą być członkowie personelu publicznego ubezpieczyciela. Niezadowolenie załogi tej instytucji narasta już od dłuższego czasu.

     

  • Polacy z Görlitz i Tiel opowiadają, jak im się pracuje. Dyskusja o granicach wewnętrznych Unii Europejskiej trwa. Jak bumerang powraca problem kontroli granicznych, a Alternatywa dla Niemiec (AfD) pozywa kanclerz Merkel, bo jest zdania, że polityka migracyjna rządu naruszyła prawo. Nastroje antyimigracyjne narastają. Jak w tej sytuacji odnajdują się Polacy mieszkający i pracujący poza granicami? Niemcy, Austria, Francja, Dania, Szwecja i  Norwegia zdecydowały o przedłużeniu kontroli granicznych w strefie Schengen wprowadzonych ze  względu na  kryzys migracyjny.

    Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec ma nadzieję, że Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe osądzi decyzję Angeli Merkel z 2015 roku w sprawie otwarcia granicy między Austrią a  Niemcami. Doradca prawny partii Stephan Brandner uwa- ża, że ta sprawa może „zmienić świat”, bo jeśli dojdzie do rozprawy i zakoń- czy się ona po myśli AfD, kanclerz będzie musiała ustąpić z urzędu. W  takiej atmosferze komfort, jaki dają otwarte granice, doceniają między innymi Polacy pracujący w niemieckim Görlitz.

     

  • Pięciu górników z kopalni Mysłowice-Wesoła zostało rannych na skutek trzęsienia ziemi o sile 2,9 w skali Richtera. Pracowali pod ziemią wykonując prace konserwacyjne. Na szczęście wczoraj nie prowadzono tam wydobycia.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: